|
Blog > Komentarze do wpisu
jogurtowa panna cotta
no musialam, musialam jej sprobowac... tak ladnie kusiliscie z blogow,
ze o niczym innym ostatnio nie snilam jak o pewnej pannie cotta...
hmmm... najslynniejsza jej wersja zawiera smietane kremowke, ale ja pofatygowalam sie o zupelnie inny przepis. efekt? ![]() zadowalajacy na tyle, ze do deseru bede powracac. panna cotta na jogurcie jest zapewne znacznie lzejsza niz jej siostra na kremowce. mnie jednak teraz bedzie sie snic jej ciezsza wersja i juz wertuje ksiazki kucharskie w poszukiwaniu wyjatkowego przepisu... do jogurtowej panny cotty zainspirowala mnie recepta olasz z bloga: przy duzym stole (klik klik, tutaj znajdziesz oryginal). dodalam jednak wiecej miodu i zelatyny, bo tak mi podpowiadal instynkt. no i polaczylam panne cotte z czekolada, a nie z proponowana przez autorke fruzelina... ![]() jogurtowa panna cotta (2 duze szklanki): 1 plus 1/2 szklanki jogurtu naturalnego (uzylam jogurtu greek) 1/2 szklanki mleka 2 plus 1/2 plaskie lyzeczki zelatyny 4 lyzki plynnego miodu ponadto: czekoladowe jajeczka do przystrojenia w kubku polaczyc trzy lyzki wody z zelatyna. wymieszac i zostawic do napecznienia. w rondelku zagrzac mleko z miodem. zestawic z ognia. wlac zelatyne i mieszac do calkowitego rozpuszczenia sie. nastepnie dodac jogurt i wymieszac lyzka. tak przygotowana mase jogurtowa nalac do szklanek. wstawic do lodowki, najlepiej na cala noc, do schlodzenia. przed podaniem zetrzec mleczna czekolade na duzych oczkach tarki. posypac nia desery w szklankach. udekorowac panne cotte czekoladowymi jajeczkami. tym jogurtowym deserem zakoncze liste moich propozycji na wielkanocne menu: ![]() jak wspomnialam we wczesniejszym wpisie, swieta, swieta i po swietach... wracamy do rzeczywistosci i kuchni codziennej, ale niekoniecznie nudnej... ;-) środa, 15 kwietnia 2009, cuda.wianki
Komentarze
2009/04/15 07:52:48
Te kolorowe jajeczka są cudowne! Szukałam podobnych w sklepach i nic, a widziałam je już na innych stronach :( Pięnie się prezentuje, ale z pewnością jeszcze lepiej smakuje :)
2009/04/15 08:08:40
Jaka śliczna !:))) Ja robiłam cieższą wersję na kremówce, ale zrobię kiedyś lekką odmianę jogurtową :)) Pozdrawiam :)
2009/04/15 11:12:48
widze, ze jajeczka kompletnie przycmily panne cotte... ;-) nastepnym razem udekoruje czyms innym... ;-)
2009/04/15 14:02:18
zainspirowałaś mnie swoim wpisem i dzisiaj stworzyłam swoj własny, resztkowy:P przepis na panne cotte :)
2009/04/15 16:04:21
smakowala? juz zjadlas czy moze dopiero znalazla sie w lodowce i czeka na stezenie? ja dzisiaj popelnie pewna panne z biala czekolada, ale to dopiero wieczorem... mam nadzieje, ze bedzie pyszna! :-)
2009/04/15 16:28:24
czeka na stężenie :) ale doczekać sie juz nie moge:) u mnie tez jest biała czekolada i serek i jogurt i pare innych rzeczy ktore znalazlam w lodówce i szafkach :)) dlatego nazwalam ja resztkową bo wykorzystalam kilka konczacych sie składników:) teraz tak sobie mysle ze moglam jeszcze wrzucic troche wiorek kokosowych... ale to moze nastepnym razem :))
2009/04/15 16:39:18
w takim razie nie martwie sie, bedzie pyszna, bo brzmi fascynujaco! :-) a wiorki oczywiscie by pasowaly albo mleko kokosowe... mmmmm...
2009/04/15 20:15:50
było pysznie... a z mleczkiem kokosowym tez mysle ze zrobie bo panna cotta rules:))
2009/04/15 21:29:50
jogurtowej nie jadlam...musi byc super taka lekka...
jesli chcesz wyprobowac na kremowce to polecam z przepisu Asi z KSmaku robilam rewelacja! 2009/04/15 23:17:43
Ja chcę taki deser , buuu ... !!! Może w końcu i ja zrobię "pannę" cottę ... :)
2009/04/16 11:00:19
qoopko, juz jeden przepis znalazlam, juz zrobilam, byla jeszcze lepsza! :-)) wkrotce opisze...
2009/04/16 12:28:08
Świetna, bardzo lubię panna cotta, a jogurtowa na pewno lżejsza ;))
Pozdrawiam!
Gość: Kasia, aagb208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/07 22:07:15
Ten przepis jest niesamowity! Dziękuję. Wiesz, że ja wczoraj go przeczytałam ok 24 i miałam wielką ochotę go zrobić, no i poleciałam i o 1 w nocy przy garnkach stałam, na rano była w sam raz ;) Skorzystam jeszcze z niejednego przepisu z twojego blogu.
2010/05/08 19:43:04
Kasiu, bardzo mi milo... oj tez zdarzalo mi sie kiedys tak pozno pichcic, ale teraz o tej porze smacznie spie, zeby miec energie na zabawy nastepnego dnia z Kruszynkiem :-)
2010/08/23 23:35:17
Ciesze sie, ze do mnie zagladasz i ze posmakowalo :) Pozdrowienia :)
|
|
Prześliczne te jajeczka :)