|
Blog > Komentarze do wpisu
chinska zupka
a teraz wszyscy wyjawiaja swoje grzechy kulinarne! zartowalam oczywiscie, choc zabawa nie powiem, bylaby przednia :-)
kazdy ma takie grzechy, do ktorych ja zaliczam stosowanie potraw z papierka na przyklad. ale to czasy kobiety pracujacej... i grzech na szczescie zanikajacy... bo teraz, w czasie urlopu, to ja nawet zupke chinska ugotuje sama! ;-) ![]() pewnie i wam zdarzylo sie nie raz po nia siegnac w przyplywie glodu. zalac wrzatkiem i wsunac po chwili napecznialy makaron z woda po chinsku ;-) no ja sie tym razem postaralam i upichcilam wlasna wariacje chinskiej, do ktorej bedziemy powracac czesto, jesli facet tylko zechce (to on jest u nas w domu wiernym fanem zupek chinskich). z domowa wersja chinskiej jest znacznie lepiej, bo przynajmniej widze co klade na talerz... ![]() domowa wersja zupki chinskiej (na 2 litry wody): 1 piers z kurczaka 1 zielona czesc pora 2 zabki czosnku 4 sredniej wielkosci pieczarki 4 lyzki kukurydzy z puszki 3 lyzki malych marchewek z puszki 4 cebulki od szczypiorka przyprawy: ziarenka smaku, sol, pieprz, imbir w proszku makaron noodles w ilosc dla 2-3 osob ponadto: szczypiorek do dekoracji piers kurczaka zalac 2 litrami wody. wrzucic do garnka pora i obrane zabki czosnku. gotowac 10-15 minut do miekkosci miesa. w tym czasie obrac i pokroic w plastry pieczarki. dolozyc je do zupy. z garnka wyjac pora i czosnek oraz mieso. kurczaka pokroic na kawalki i wlozyc z powrotem. dodac kukurydze i marchewki z puszki. doprawic zupe imbirem, sola, pieprzem i ziarenkami smaku. oddzielnie ugotowac noodles wedlug wskazowek na opakowaniu. podawac zupe z makaronem, przystrojona szczypiorkiem. środa, 13 maja 2009, cuda.wianki
Komentarze
2009/05/13 14:50:45
ja tez myslam, ze to bedzie juz ;-) poki co jeszcze dwupak :-)
pozdrawiam rowniez :-) 2009/05/13 19:37:17
Świetna zupka! Mój syn strasznie lubi chińszczyznę, w restauracjach chińskich zawsze zamawia takie rosołki z dodatkami Przepis na pewno mi się przyda
Jak samopoczucie? u mnie już pojawiły się pierwsze skurcze i własciwie chociaz do terminu jeszcze ponad 3 tygodnie, to moze być już. Wczoraj lekarz wyjął mi pessar i odstawił fenoterol- lek przeciwskurczowy( byłam zagrożona przedwczesnym porodem) Trzymam kciuki i życzę szybkiej i jak najmniej bolesnej akcji Beata 2009/05/13 20:12:09
beatko, w takim razie zycze milych ostatnich dni... uwazaj na siebie! ja tez mam juz wszelkie oznaki, ale poczekamy zobaczymy... :-) nie moge sie juz doczekac... :-)
2009/05/13 22:56:23
sie przyznam bez bicia,ze tez lubie :) chociaz teraz mam tak chuda diete,ze az piszczy :) musze sama upichcic taka jeno bez ostrych przypraw...
2009/05/14 13:11:11
droga qoopko, to akurat jest w miare lagodna wersja... ale swoja droga, troche wyrzeczen jest no nie? ...
2009/05/17 00:27:34
ano ... u mnie akurat steamer jest teraz w uzyciu non-stop moze schudne przynajmniej :D
Gość: majamaja11, 91.123.185.3.koba.pl
2010/03/05 19:13:32
Cudawianki chyba założę Twój fanclub ;) Mój mąż i ja już do niego należymy. Pyszna zupka... polecam wszystkim. Mąż przemycił do niej trochę curry... ale on zawsze musi coś udziwnić w przepisach :) Pozdrawiamy
2010/03/06 11:26:16
Majamaja, jesli tak mu smakowalo, to czemu nie z curry? choc to dwie kuchnie swiata na raz ;-) a co do fanclubu... o matko! ;-))
|
|
Kochana, ja myslałam ,ze to już bo Cię wczoraj nie było na blogach ;)
Pozdrówki! :))