|
Blog > Komentarze do wpisu
karmelizowane orzechy
cos do pochrupania w czasie ulubionego serialu? polecam karmelizowane orzeszki...
dawniej mialam swoj sposob na orzeszki w cukrze lub cynamonie, a nawet w ostrej papryce lub pieprzu cayenne, jesli facet zyczyl sobie cos na ostro. nie podobal mi sie jednak fakt, ze do zrobienia orzeszkow potrzebowalam bialka, bo nie zawsze mialam jakies pod reka. a przeciez nie ma nic prostszego jak orzechy skapane w skarmelizowanym cukrze! z dodatkiem cynamonu, jak ktos ma ochote. albo ostrej papryki. ![]() przepis znalazlam przypadkowo na pewnym anglojezycznym blogu, ale zostal on zaadaptowany z ksiazki the perfect scoop, davida lebovitza. ![]() karmelizowane orzechy (2 szklanki): 2 szklanki orzechow nerkowca (moim zdaniem wlasnie one najlepiej sie nadaja, ale moga byc rowniez migdaly obrane ze skorki) 1 szklanka cukru 1/3 szklanki wody szczypta soli ponadto: na slodko - cynamon, jesli ktos ma ochote lub na ostro - ostra papryka w proszku na patelnie wrzucic orzechy. dosypac cukier i wlac wode. wymieszac. prozyc na srednim gazie, od czasu do czasu mieszajac szpatula. po kilku minutach odparuje woda, a cukier skrystalizuje sie i pokryje orzechy. w tym momencie trzeba znacznie zmniejszyc gaz. dalej mieszac od czasu do czasu, laczac orzechy w wydobywanym sie z cukru syropie. prozyc tak do uzyskania brazowego koloru orzechow. koniecznie uwazajac, zeby ich nie spalic! kiedy orzechy zaczna brazowiec, mozna dodac do patelni szczypte cynamonu lub ostrej papryki w proszku (zalezy na jakie orzechy ma sie ochote, slodkie czy ostre). wymieszac dokladnie i zestawic z ognia. wylozyc na blache. ostudzic i polamac te, ktore sie skleily. tak przygotowane orzeszki mozna przechowywac w sloiku okolo tygodnia. piątek, 01 maja 2009, cuda.wianki
Komentarze
casiapaw
2009/05/01 00:52:27
Kocham takie orzeszki!!! Ale nigdy sama nie robiłam. I chyba nie zacznę, bo jak bym zaczęła robić i jeść, to bym przestać nie mogła i szybko doszła do 100 kg ;)
2009/05/01 09:15:44
Hmmm, cudne... Miałam taki 'okres w życiu', że też chętnie robiłam karmelizowane orzechy. Potem jakoś tak mi przeszło (znaczy chyba przejadło?), ale muszę przyznać, że pyszne było/ :) Pozdrawiam. :)
2009/05/01 10:40:03
casiu, to jest wlasnie jedyny problem... ;-)
malgos, chyba wszystko jest sie w stanie przejesc? ;-) 2009/05/01 10:41:22
o tak, nerkowce! musiały być pyszne, choć przyznam, ze nerkowce mogę jeść , jeść i jeść nawet bez karmelowej skorupki
2009/05/01 16:13:47
Dostałam ślinotoku, uwielbiam takie orzechy, muszę kiedyś spróbować zrobić sama :)
2009/05/01 21:45:58
nerkowce to jedne z moich ulubionych orzechów
w takiej karmelowej skorupce na pewno są jeszcze pyszniejsze!:) 2009/05/01 22:41:12
super pomysl. Ja wlasnie robilam z bialkami i w piekarniku (1.5h!). Twoja wersja bardzo mi sie podoba i jest pewnie duzo szybsza:)
2009/05/01 23:31:07
to się zgraliśmy z orzechami i...karmelem :))) my ze swej strony dorzucamy jeszcze ciasto bananowe :) (zwegowani.pl/ciasto-bananowe-z-polewa-karmelowa-i-orzechami/).
Ale przyznajemy, nie mielibyśmy szans w starciu z Twoimi - pyszna przekąska! :) 2009/05/01 23:33:40
ups, przepraszam, miało być: ciasto bananowe z polewą karmelową i orzechami
2009/05/02 01:07:08
mmm uwielbiam takie orzechy...teraz niestety zakaz....mam moze za jakies pol roku sobie zrobie :D
2009/05/02 10:10:34
qoopko, no wlasnie, czasem trzeba sie wyrzekac...
zwegowani, juz lece zobaczec wasze cudowne ciasto, bo mam ochote na bananowe, a tu jeszcze orzechy i karmel... mniam... takie ciasto znacznie lepsze niz moja drobna przekaska... :-) iis, polecam te wersje bo jest szybsza rzeczywiscie :-) ugotujmy i aga-aa, no wlasnie nerkowce sa pyszne, a co dopiero skarmelizowane... :-) zebrra, sprobuj, polecam :-)) 2009/05/02 13:36:14
ale wspaniałe orzeszki, tak super przegryzka, jest jeszcze coś bo bym schrupała :)
2009/05/02 16:45:35
Kojarzą mi się z okresem Bożonarodzeniowym na krakowskim rynku. Zawsze je kupujemy chodząc między bożonarodzeniowymi kramami. Uwielbiam je :)
2009/05/02 18:42:06
kasiaaaa, no my tez je kupowalismy dotad na straganach, ostatnio w belfascie... ale teraz juz chyba nie bedzie trzeba... ;-)
mietowka, a co bys jeszcze schrupala? ;-) notme, zgadza sie, z tym, ze ta wersja psostsza i szybsza... pozdrawiam! 2009/05/03 11:37:43
Mniaaam :). Tak sobie myślę, że chętnie bym pochrupała te słodkie, choć i pikantnymi bym nie pogardziła, jakby tych pierwszych, dajmy na ten przykład, zabrakło :).
|
|