|
Blog > Komentarze do wpisu
malinowe tiramisu
powiem tak: (a raczej napisze:) blogowanie mnie relaksuje. gotowanie mnie relaksuje (pieczenie tym bardziej). nawet zmywanie po gotowaniu rowniez mnie relaksuje. jak patrze na moja kuchnie tez widze relaks. i choc ostatnio mam na to mniej czasu, staram sie jednak nie pozbywac definitywnie tych chwil relaksu... zwlaszcza przegladania kulinarnych blogow, co jest relaksem numer jeden! :-)
![]() uwielbiam tam zagladac, bo wlasnie tam szukam inspiracji na kolejne ciasto czy obiad. czasem skorzystam z gotowego przepisu, czasem wystarczy zdjecie i nie czytajac skladnikow, staram sie wyczarowac cos podobnego. uwielbiam ludzi, ktorzy mnie isnpiruja. zwlaszcza tych co inspiruja swoja kuchnia. na durszlaku takich bez liku. nie bede ich tutaj wymieniac. dla przykladu podam wam tylko przepis na malinowe tiramisu wlasnie jednej z takich osob, szarlotka oczywiscie... ;-))) a swoja droga, malinowa wersja jest rowniez dla tych, ktorzy kochaja oryginalne tiramisu. chociazby po to, by sprobowali czegos nowego. i ja, choc rowniez obstaje przy wersji oryginalnej, to nie powiem, ze malinowe nie jest pyszne. bo jest! popelnilam je z kilkoma zmianami, wiec po oryginal odsylam tutaj klik klik. ![]() malinowe tiramisu (forma 14 x 10 cm): 400 ml wrzacej wody 4 lyzeczki kawy rozpuszczalnej 75 ml likieru kawowego (uzywam baileys) 2 jajka 1 plus 1/2 łyżki cukru 250 gram serka mascarpone 250 ml śmietanki kremowki 200 gram podłużnych biszkoptów (uzywam ladyfingers z cukrem, stad zredukowana ilosc cukru o polowe) 2 łyżki kakao 150 gram malin oddzielic bialka od zoltek. do zoltek dodac cukier, serek mascarpone i zmiskowac mikserem. kremowke ubic na sztywno. polaczyc z masa serowa delikatnie lyzka. podzielic ja na dwie czesci. do jednej z nich dodac maliny. wymieszac lyzka, czesc malin sie rozleci, ale to nic nie szkodzi, wrecz przeciwnie. masa ma byc rozowa z kawalkami malin. teraz ubic bialka na pol sztywno. dodac po polowie do obu mas. wymieszac delikatnie lyzka. zaparzyc kawe w podanej ilosci wrzatku. ostudzic. dodac do niej likier. nasaczac biszkopty w kawie jak przy oryginalnym tiramisu. ukladac w formie biszkopty. malinowa czesc kremu. znow nasaczone biszkopty. teraz biala czesc kremu. posypac przez sitko kakao. te wersje tiramisu wlaczam do akcji "malinowy zawrot glowy" prowadzonej przez ivke76: ![]() poniedziałek, 03 sierpnia 2009, cuda.wianki
Komentarze
lis_ka
2009/08/03 18:50:16
Mniam! Pyszne połączenie kwaskowatych malin i kremowego tiramisu. Zjadłabym :)
2009/08/03 19:22:53
Cudne to Twoje tiramisu i przypomniał mi się smak, boski smak :)Delikatny i taki inny... I teraz tęsknie i pragnę i znowu tęsknię....
2009/08/03 21:20:42
Uwielbiam tiramisu, a takiego jeszcze nie jadłam. Musi być pyszne :)
2009/08/03 21:55:50
Bardzo ciekawa propozycja...tiramisu malinowe, to może być całkiem "inny" smak a o to właśnie chodzi EKSPERYMENTOWANIE!
2009/08/03 22:14:15
Też uwielbiam blogi kulinarne, codzienna wycieczka po kuchniach jest po prostu "niezastępowalna". Zjadłabym takie tiramisu... Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
2009/08/04 11:51:54
Piękne tiramisu ! :)) Ja robiłam truskawkowe,takiego jeszcze nie, a chętnie bym zjadła, mniam! Uwielbiam Cudawianko :***
2009/08/04 13:27:01
Cudawianko:)
Jeszcze nigdy nie jadłam malinowej wersji tiramisu,oj bardzo kusząca propozycja :) jako że maliny są u mnie owocem nr.1 koniecznie muszę takie cudo przygotować....tylko musze poczekać na maliny, moje ogródkowe dopiero zaczynaja dojrzewać ;) 2009/08/04 15:59:15
Ja tutaj nie będę niestety oryginalna. :D Tiramisu i wszelkie jego wariacje pochłaniam w ilościach co najmniej nieprzyzwoitych. :) malinowemu tez bym nie odmówiła. :)
2009/08/08 16:20:59
dzieki za podpowiedz. juz poprawilam! :-) mam nadzieje, ze bedzie smakowac :-)
2009/08/08 23:41:38
No i zrobiłam :) Rewelacja! To był mój pierwszy raz z tiramisu i był to bardzo udany debiut ;)
2009/08/09 15:38:16
edysiu, nawet nie wiesz jak sie ciesze! gratuluje udanego debiutu! to moze czas na oryginalne tiramisu?? :-)
2010/01/24 18:42:21
mysle, ze tak, tylko trzeba je wczesniej rozmrozic i dobrze odcedzic. one i tak sie rozleca w kremie. pozdrawiam!
Gość: kiwi, chello089076216218.chello.pl
2010/01/24 22:32:18
dziekuję za odpowiedz:)! dam znać za pare dni jak wyszło:)
|
|