Blog > Komentarze do wpisu

krem marchwiowy

znam ludzi, ktorzy nie lubia ciasta marchwiowego. jak to mozliwe??? - zapytacie. a jednak! pewnie dlatego, ze nie probowali mojego ;-)) chyba jeszcze mniej osob lubi krem marchwiowy. a moze sie myle??

dla mnie jest idealny. rozgrzewajacy. lekko slodki, bardziej pikantny. cudownie oryginalny w smaku. uwielbiam go pic jako goracy kubek do swiezego pieczywa. ale daleko szukac na polkach w polskich sklepach goracych kubkow marchwiowych. a szkoda...
z drugiej strony moze to i lepiej, bo wtedy mozna zrobic samemu w domu... :-))



przepis znalazlam na blogu liski. z przyczyn technicznych zmienilam przyprawy i nie uzylam swiezego imbiru, to na pewno zmienilo postac rzeczy. a jednak krem ten jest pyszny!

polecam tym, ktorzy lubia eksperymenty.



krem marchiowy (dla 2-4 osob):

1/2 kg marchwi
1 duza cebula
1 zabek czosnku
1 litr wrzatku
2 kostki bulionowe warzywno-kurczakowe
przyprawy: imbir, tymianek, pieprz ziolowy, galka muszkatalowa (sol, pieprz)
odrobina soku z cytryny

ponadto:
odrobina oleju do smazenia
smietana (niekoniecznie)

cebule poszatkowac w drobna kosteczke. marchew obrac i pokroic w cienkie talarki.
przesmazyc cebule na rozgrzanym oleju, na malym ogniu. dusic okolo 3-5 minut, mieszajac. kiedy cebula sie zeszkli, dodac posiekany czosnek oraz wsypac garsc wymienionych przypraw. mieszac i smazyc na ogniu kolejne 3-5 minut.
nastepnie wrzucic na patelnie marchew. wymieszac wszystko razem i przelozyc do garnka. zalac wrzatkiem wymieszanym z kostkami bulionowymi. doprowadzic do wrzenia. nastepnie gotowac na malym ogniu okolo 25-40 minut (az marchew bedzie miekka), pod przykryciem. wywar w razie czego uzupelnic woda. sprobowac, czy zupa jest wystarczajaco doprawiona, jesli nie, dodac przypraw (sol, pieprz).
zdjac z ognia. chwile przestudzic. nastepnie wyjac kilka lyzek marchwi, a reszte zmiksowac w blenderze. doprawic sokiem z cytryny.
podawac w miseczkach z kawalkami marchwi oraz smietana, jesli ktos lubi.

kremem wpisuje sie na "festiwal marchewki", ktory prowadzi olciaky. mialam upiec cos slodkiego, ale oprocz ciasta marchwiowego i ulubionych marchwiowych muffinek, nie mam ochoty wymyslac nic nowego. poza tym moje ciasto zawedrowalo do akcji az dwukrotnie dzieki viridiance i szarlotkowi:



poniedziałek, 28 września 2009, cuda.wianki

Komentarze
2009/09/28 08:49:16
O, jaki fajny przepis. Przymierzałam się ostatnio do zupy kremu z marchewek, cieszę się, że rekomendujesz przepisik :). Niechybnie skorzystam!
-
2009/09/28 09:44:18
Ooo! Zmienilas szablon! Podoba mi sie :)

A co do pierwszego paragrafu, to mowie dokladnie to samo :)))
Krem marchewkowy uwielbiam! A na Twoich zdjeciach ma cudny kolor :)

Pozdrawiam!
-
2009/09/28 09:47:41
Oj nie moge powiedziec, ze nie lubie bo nie jadlam. Mam na mysli i ciasto marchewkowe i krem, ktory u Ciebie wyglada swietnie. Ma bardzo intensywny marchewkowy kolor!
-
2009/09/28 10:58:14
Taki słoneczny widok miseczki pełnej słońca , zdecydowanie działa rozgrzewająco :) Ja lubię marchewkę na surowo , przetworzoną i powolutku zaczynam zarażać tym marchewkowym entuzjazmem innych moich domowników :)
-
2009/09/28 11:38:01
ja też w ramach festiwalu marchewki robiłam z niej zupę krem i śmiało stwierdzam, że należę do osób lubiące takie smaki :)
-
2009/09/28 11:50:26
A wiesz Kochana,ze nie jadłam jeszcze kremu marchwiowego? Chętnie bym się skusiła, bo lubię eskperymentalne smaki :)) A Twoje zdjęcia są baaardzo zachęcające :)
Miłego dnia :))
-
2009/09/28 11:57:58
Bardzo lubię tą zupkę. Nie trzeba daleko patrzeć, bo w sobotę miałam podobny krem na obiad, z tym że dodatkowo w składnikach była pomarańczowa papryka. Z grzankami lub groszkiem ptysiowym: pycha :)
-
2009/09/28 13:03:04
marchewkowe ciasto uwielbiam
i faktycznie nie znam nikogo kto tego nie podziela

ale kremu nigdy nie próbowałam..
teraz jest taka ładna jesienna marchew, może powinnam więc i ja zrobic tą zupę
-
2009/09/28 14:04:29
Wygląda pysznie:) No ja jeszcze nie znam takiego kremu, ale może kiedyś spróbuję:) Twije zdjęcia zdecyzdowanie mnie do tego zachęcają :) Pozdrawiam:)
-
2009/09/28 15:28:26
Uwielbiam krem z marchewki zwłaszcza w wersji z kolendrą, ale niestety jestem jedyną osobą w domu, która go lubi, próbowałam kiedyś przemycić jako pomidorową, ale się nie udało...
-
2009/09/28 19:56:03
jadłam już ciasto z marchewki ale takiego kremu to nigdy nie jadłam, życie mnie jeszcze co do smaków doświadcza :)
-
2009/09/28 20:27:31
mietowka, to tak jak mnie :-)
nobleva, a szkoda, bo to fajny krem nawet jesli nazywalby sie pomidorowym ;-)
atinko i majanko, sprobujcie, sprobujcie... :-)
ugotujmy, z jesiennej marchewki tym bardziej!
wedelko, ja bym chciala z grzankami :-)
aga-aa, w takim razie lece obejrzec Twoj kremik :-)
szarlotku, szczesciara z Ciebie, bo facet srednio... za to kruszynek wkrotce bedzie wojowal z marchewka i mam nadzieje, ze polubi... :-)
eve.eire, zatem namawiam i do kremu i do ciasta!
bea, w takim razie jest nas wiecej! :-)
laghur, liska ma wiele fajnych przepisow na kremiki. juz wszystkie przejrzalam :-)
-
2009/09/28 21:14:40
jeny uwielbiam zupę marchewkową. ale nie znoszę gotować więc zadowalam się taką z puszki...
-
2009/09/28 22:50:14
Jaka apetyczna. I to pieczywko jako dodatek. Pyyyycha! Pięknie Ci wyszła, gratuluję!
Fotki takie klimatyczne :)
pozdrawiam
M.
-
2009/09/29 12:54:19
monika.l, pieczywko niestety nie moje... nastepnym razem poprosze o kromke od Ciebie! :-)
velvet_mirror, z puszki nie znam...
-
2009/09/29 13:58:19
Piekny kolor ma ta zupka :) Bardzo ciekawa jestem jej smaku. Nigdy jeszcze takiego kremu marchewkowego nie jadlam, chociaz zabieram sie za zrobienie juz od dluzszego czasu. Jakas leniwa sie zrobilam. To chyba ta jesien tak na mnie wplywa :)
-
2009/09/29 16:48:19
majazteco, jesien tak dziala nie tylko na Ciebie... pozdrawiam serdecznie!
-
2009/09/29 17:29:31
A ja uwielbiam krem z marchewki, moje dzieci zresztą też. Tylko robimy zupełnie inaczej i u nas obowiązkowo z grzankami i słonecznikiem. Ale Twoja zupka wygląda przepysznie. NO i lecę oglądać to ciacho marchewkowe skoro takie dobre
-
2009/09/29 19:37:11
ja bardzo lubie ten krem. Ja zawsze dodaje troche mleka kokosowego, wychodzi pyszne:)
-
2009/09/29 20:50:15
ciekawa jestem bardzo tego marchewkowego smaczku:) lubię bardzo takie nowości:) wkrótce mam mir upiec marchewkowca;)
-
2009/09/29 23:18:11
tym to by nawet Kruszynek nie pogardzil :))
-
2009/09/30 09:40:42
qoopko, oczywiscie w wersji bez przypraw ;-)
ilka, jak lubisz nowosci to polecam!
iis, z mlekiem kokosowym... hmmm... swietny pomysl!
kabamaiga, chetnie poznam Twoja wersje :-)
-
2009/09/30 11:46:31
O, to taki marchewkowy krem. W moim rzeczywiście więcej dodatków było.

Ładny szablon, pasuje mi do Ciebie i Twoich zdjęć :)
-
2009/09/30 20:07:16
moj wyszedl bardziej hmmm jak mus :D ale dlatego ze osdobno dolalam sobie do zmiksowanej marchwi tego wywaru bo moj mikser figle plata i wrzatek wylecial na cala kuchnie...
wyszedl m itroche za ostry ale jest BOSKI!!!!!!!
od dzis moj przysmak :)
dziekuje;)
-
2009/09/30 20:29:02
prawdziwa_malutka, Ty uwazaj z tym wrzatkiem... ;-) ciesze sie, ze smakowal! przed pikantnym ostrzegalam! zawsze mozna dodac mniej przypraw :-)
-
2010/04/02 09:26:45
Jestem na tak takiej zupce!:)]
Dzisiaj będzie, a do tego pizza czosnkowa;)
-
2010/04/02 16:31:14
Olciaky, ale fajny masz dzis obiad ;-)))
-
2010/11/12 12:04:07
zamiast cebuli dalam pora i wyszlo rewelacyjne :D
zrobilam do tego lane kluseczki i corcia wcinala az milo :)
-
2010/11/14 22:39:23
Ninn17, z porem fajny pomysl, pewnie wykorzystam wkrotce! :-)
-
2011/05/11 22:15:13
MARCHEW. DIETA. Indeks glikemiczny. IG to BŁĘDY.
BH.223.
MOTTO: Marchewka świeża, a marchewka gotowana wg propagatorów IG !! *

ŚWIEŻA MARCHEWKA WG IG = 35 JEST PRODUKTEM NA TZW. SZCZUPLENIE I TO PRAWDA ZNANA:
Ale podawanie przez speców od Indeksu Glikemicznego, wskaźnika IG dla marchewki gotowanej, jako produktu na tzw. tycie IG = 85, jest dużym błędem i najprawdopodobniej źle zidentyfikowanym procesem gotowania, lub najpewniej kolejną niesprawdzoną i błędną pseudo teorią, na chybił trafił.

O CO CHODZI ?!
Marchewka zawiera skrobię tj. węglowodan, czyli cukier wielokrotnie złożony, który poddany procesowi gotowania mógłby ulec rozłożeniu tzn. wiązania międzycząsteczkowe, uległy by zerwaniu czyli mogłaby wówczas np. glukoza wydzielić się nieco szybciej podnosząc poziom cukru, ale proszę Państwa jest to tylko niewłaściwa wizja, która biologicznie mogłaby mieć miejsce, ale zwyczajnie NIE ma.

PRAWDA REALNA, WYGLĄDA JEDNAK OTO TAK:
Zarówno marchewka świeża jak i gotowana podnoszą niemal do identycznej wysokości poziom cukru we krwi po ich spożyciu i jest to poziom bardzo NISKI; ok. 13% wzrostu. Ci specjaliści tzw. propagatorzy teorii o IG, może i ugotowali sobie marchewkę, ale od strony merytorycznych badań identyfikacyjnych, poza zjedzeniem tejże marchewki nie poczynili NIC, oprócz tworzenia nierealnych, błędnych teorii typu fiction.

GOŁYM OKIEM WIDAĆ, ŻE CI SPECJALIŚCI OD IG, CYNICZNIE I BEZCZELNIE:
Potwierdzają nieprawdy biologiczne, które sami głoszą OŚMIESZAJĄC się przy tym skutecznie.

RADA JEST JEDNA:
Należy od zaraz odrzucić wszelkie tabele IG, całą tę Ich wymyśloną, nieprawdziwą i w najwyższym stopniu nierealną grę; z życiem i zdrowiem zwłaszcza chorych na cukrzycę, ludzi wczytujących się w tę wirtualną i bzdurną teorię. Ważne są jednak tzw. NISKIE węglowodany, tj. do 26% wzrostu, czyli GLUKOZA naturalna, niezbędne dla naszego mózgu. Odnośnie konsumpcji to ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

R E F L E K S J A:
INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody, czyli sfera faktów. IG; to wirtualne poglądy, dezinformacja, obłuda i biznes.

ZOBACZ TEŻ; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. ***
Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL
ADRES_______: www.instytutirl.com.pl/

BH.223.
ENGLISH VERSION_______: www.instytutirl.com.pl/index9.php
Durszlak.pl