|
Blog > Komentarze do wpisu
straciatella panna cotta ze sliwkamiwierzycie w przypadki, czy w przeznaczenie? bo ja czasem sama nie wiem w co wierzyc? tyle sytuacji w zyciu nad ktorymi moglabym sie zastanawiac: przypadek, a moze jednak przeznaczenie? jako realistka z urodzenia stawiam na przypadek, ale w glebi duszy czesc romantyczna chcialaby wierzyc, ze to jednak przeznaczenie... ![]() wezmy np. te panne cotte, co Wam tu zaraz zaserwuje. bo czyzby przypadkiem zostala mi w szafce puszka sliwek w syropie i kawalek czekolady, dokladnie tyle, zeby powstala panna w wydaniu straciatella? a moze to wlasnie przeznaczenie spowodowalo, ze te dwie rzeczy natchnely mnie do stworzenia tego pysznego deseru? w koncu sliwki i czekolada ida w parze nie od dzis... sami ocencie, ale najpierw koniecznie sprobujcie! p.s. zmiana szablonu nastapila wraz ze zmiana ducha. taki wielokropek odpowiada mi obecnie bardziej niz filizanka kawy... ![]() straciatella panna cotta ze sliwkami (2 wysokie szklanki): puszka sliwek w syropie 300 ml smietanki kremowki 250 ml mleka 1/3 szklanki cukru 3 lyzeczki zelatyny 60 gram czekolady 1/2 szklanki wrzacej wody rozpuscic zelatyne we wrzacej wodzie. wymieszac dokladnie. odstawic do wystygniecia. w tym czasie mleko, kremowke i cukier umiescic w rondelku. podgrzewac mieszajac, do rozpuszczenia sie cukru. nie zagotowywac. odstawic z ognia. czekolade zetrzec na duzych oczkach tarki. do musu przelac ostudzona zelatyne. wymieszac lyzka. na koniec wsypac wiorki z czekolady. ponownie wymieszac. sliwki oddzielic od pestek. poszatkowac drobno. wlozyc na dno obu szklanek. nastepnie wlewac panne cotte. czesc wiorkow czekoladowych sama uniesie sie do gory, tworzac chrupiacy top. schlodzic deser w lodowce przez kilka godzin do stezenia. najlepiej cala noc. deser wpisuje na liste akcji "czas ze sliwka", ktora prowadzi blue_megi: ![]() piątek, 25 września 2009, cuda.wianki
Komentarze
2009/09/25 11:27:06
kropeczki bardzo lubię, najbardziej takie straciatella, fajna cotta, nawet bardzo fajna:)
a wiesz jak dzisiaj robiłam ciasto na chlebki do WP to mi wystarczyło drożdży na styk, i w kartonie mleka:D 2009/09/25 11:54:07
Najpierw o deserze - mmmmmm poproszę szklaneczkę :)
A teraz o szablonie - pierwsza myśl - wow, jaki śliczny, a potem czytam, że to ze względu na stan ducha i mam nadzieję, że po tym wielokropku to same uśmiechy będą :) Ściskam mocno :) 2009/09/25 13:14:24
Nie możliwe - ale jednak ...
Ja dokładnie wczoraj myslałam aby zrobić panna cottę z śliwkami - wchodze do Ciebie i ją widzę. Normalnie mnie zamurowało :) telepatia czy co ? Pamietaj Cudawianko - nawet po najwuekszej burzy wcześniej czy troche później w końcu i tak zaświeci słoneczko (tak a propo kropeczek...) pozytywnie pozdrawiam Ewelosa ps. nie wiem jakoś ostatnio taka filozofka jakaś ze mnie wychodzi :) 2009/09/25 13:43:54
Najlepsze są improwizowane desery! Świetne połączenie wymyśliłaś :)
2009/09/25 16:16:38
Myślałam ,że źle trafiłam... takie zaskakujące zmiany :) A taki deserek, to ja w ciemno :D
2009/09/25 18:33:15
szarlotek, a jednak dobrze trafilas :-)
wedelko, nawzajem :-) grazyna, zgadzam sie! ewelosa, a ja z innej beczki, chcialabym jakis koment u Ciebie zamiescic, ale jeszcze nie rozszyfrowalam jak to zrobic?? p.s. u mnie swieci slonce, tylko chyba slabo... ;-) tilianara, wielokropek i tak pozostanie, bo sliczny jest. a stan ducha mam nadzieje przejdzie. viri, czyli obstawiasz przypadek czy przeznaczenie? majanko, ojej majanko, dzieki za komplementy :-) 2009/09/25 19:19:08
Piękny szablon, piękny deser :). Nawet tak jakoś bardziej pasują do Ciebie te kropki...
No i śliwki i czekolada to taaakie połączenie! 2009/09/25 19:57:23
zniknelam na chwilke ... wracam ... zagladam do ciebie ... a tu tak pieknie:)
2009/09/25 20:04:10
Cudawianko już Ci odpowiadam - aby dodawać u mnie komentarze należy się wcześniej zarejestrować a potem zalogować.
Ja mam prywatną stronę - nie w formie bloga. Zapraszam - będzie mi miło Ciebie gościć u siebie. pozdrawiam Ewelosa 2009/09/25 20:07:47
ewelosa, przyjelam do wiadomosci :-)
iis, dziekuje, irytek (autorka szablonu) na pewno by sie ucieszyla :-) olalala, w takim razie fajnie! 2009/09/25 20:12:40
O rany! Ale poszalałaś Pani! :)
Moje ulubione połączenie... Rany julek. Nie odpuszczę! Wielokropek jest słodki. I mam nadzieję, że nie jest Tobie za bardzo smutno i że nic się poważnego nie dzieje! :* 2009/09/25 21:34:13
jeśli chodzi o drożdże i mleko to jak najbardziej przypadek ;) i wydaje mi się że o sprawach bardziej życiowych, głębszych wolałabym myśleć jako o przeznaczeniu, no ale nie zawsze mi się udaje, jako tak jak i Ty realistce... :)
2009/09/25 22:08:08
ladnie tu i fajny przepis pana cotte uwielbiam polaczenie sliwek i czeko ...mmm musi byc pysznie :)
2009/09/26 20:22:16
Pyszności tutaj prezentujesz!
Chwilkę człowieka nie było, i jak weszłam , to pomyślałam, że adresy pomyliłam;))) Fajny ten Irytkowy szablon:) Mam jednak nadzieję, że ten Twój nastrój jest już dużo lepszy:) Ściskam Cię mocno i posyłam mnóstwo pozytywnych myśli:**** 2009/09/26 22:06:07
atinko, dziekuje! nie jest, az tak zle :-)
mojamalakuchnia, no mnie smakowalo :-) zemifroczka, tak tez myslalam... qoopka, oj bylo! viri, tak to wlasnie bywa z tymi realistkami ;-) poleczko, jest w miare :-) 2009/09/29 11:58:38
Ja jako realistka myślę, że to żaden przypadek bo kto inny zjadłby śliwki widelczykiem deserowym a czekoladę palcami i też byłby szczęśliwy, tylko Twoje genialne wyczucie smaku pozwoliło połączyć te pozornie niezwiązane składniki w tak uroczą całość a potem umieścić te śliczne zdjęcia w internecie i mnie nimi torturować :D
Pozdrawiam! 2009/10/03 15:58:50
Trafiłam na tą stronkę całkiem niedawno i się zakochałam!!! Ten deserek zrobiłam mężowi na naszą rocznicę ślubu i było po prostu PRZEPYSZNIE :-) Dziękuję!! Od tej pory masz stałą fankę swoich przepisów :-)
Pozdrawiam!! 2009/10/03 21:39:20
ach jak mi milo byc obiektem zakochania ;-)) ale najbardziej cieszy mnine fakt, ze Wam smakowalo, bo deser powstal przez przypadek :-) pozdrawiam!
|
|
Slicznie u Ciebie i ślicznie na stoliku, w dodatku pyyyszniasto !:)
Pozdrawiam:)