|
Blog > Komentarze do wpisu
kawowa panna cottamoj facet to specyficzne stworzenie ;-) za kawa nie przepada, brrrr... wrecz jej nie cierpi, ale kawowe desery zjada jako pierwszy! i badz tu madrym... z mysla o nim przygotowalam panne cotte, bo dawno jej nie jedlismy. on zjadl ze smakiem, ja rowniez, gdyz jako typowy kawosz rowniez kawowe przysmaki lubie. ![]() oprocz kawy wzbogacilam te wersje panny o biala czekolade, co sprawilo, ze byla idelanie kremowa. jak dla nas po prostu pycha! ![]() kawowa panna cotta (2 male filizanki): 150ml smietanki kremowki 1/2 szklanki mleka 75g bialej czekolady 2 lyzeczki kawy rozpuszczalnej 1 i 1/4 lyzeczki zelatyny ponadto: bita smietana z cukrem pudrem do dekoracji zelatyne rozpuscic w malej ilosci wrzacej wody. ostudzic. smietanke kremowke podgrzewac razem z mlekiem na malym ogniu. dolozyc do rondelka biala czekolade i podgrzewac, az sie rozpusci, od czasu do czasu mieszajac, ale tak, zeby nie zagotowac. pod koniec dodac kawe i dokladnie wymieszac. zdjac z ognia. dodac ostudzona zelatyne i ponownie wymieszac. napelnic masa filizanki. wstawic do lodowki na conajmniej trzy godziny, a najlepiej na cala noc. kremowke ubic z cukrem pudrem do smaku. udekorowac kleksem panne cotte. podawac. przepis dolaczam do akcji "czas na kawe..." wedlug majazteca: ![]() sobota, 12 grudnia 2009, cuda.wianki
Komentarze
grazyna1961.only
2009/12/12 10:22:33
Cuuuudnie wyglądają ! Ja to i kawę i kawowe desery uwielbiam :)
2009/12/12 11:11:23
cudo :) wygląda smakowicie, a co do kawy to mój mąż uwielbia kawe, czarną i bardzo mocną, za to deseru kawowego nie tknie, nawet się nie zbliży :)
2009/12/12 15:02:55
szkoda, że tylko 2 filiżanki, bo czytając komentarze, to chętnych jest wielu... ja tez poproszę, bo smak kawy (nie tylko w filiżance) to mój ulubiony. Panna wygląda bardzo smakowicie
2009/12/12 17:36:33
Coś dla mnie. Pysznie wygląda... :-)) A te kuleczki... Jak przysłowiowa wisienka na torcie. :-) M-mm! :-)
2009/12/12 19:45:13
Oj, uwielbiam kawową panne cotte:) Załapała bym się na taki deserek:) Pozdrawiam:)
2009/12/12 21:24:33
Och, dlaczego ja jeszcze kawowej panny nie jadłam? Pyszniasto wygląda, a ja kawusię kocham moi Państwo :))
Pozdrówki :*** 2009/12/12 22:30:29
Wygląda pysznie! Ale ty wiesz, że dla mnie każda panna jest wyjątkowa i dlatego kusisz mnie niemiłosiernie tą propozycją :)*
2009/12/12 22:43:15
Idealny deser także dla mnie.
Piękny, jestem pewna że by mi smakował. Pozdrawiam ...i zazdroszczę Jemu ;) Buziak M. 2009/12/13 18:47:18
No wiesz jak mogłaś? :( Tylko dwie filiżanki....
:))))))) Nie wybaczę :P 2009/12/14 19:42:29
Panna cottę to ja zawsze, a z białą czekoladą to w dowolnych ilościach :) Kiedy mogę wpaść na filiżaneczkę :)
2009/12/24 14:05:45
Hejka! Wlasnie dzis trafilam na Twojego bloga. Szukalam informacji o mrozeniu drozdzy piekarskich i ...hop! Wpadlam po wygooglowaniu na Twojego bloga! Moja kochana mama przesadzila z ich iloscia. Dala mi cala zgrzewke drozdzy :) Teraz to juz nie mam wyjscia tylko piec i piec, bo nie lubie marnotrawienia jadla. Ja tez uwielbiam gotowac, ale to co Ty robisz to majstersztyk.
Zycze Wesolych Swiat i powodzenia w konkursie. Pozdrawiam tez z zielonej wyspy - Ashford, Kent. Asia
Gość: patusia, 77.255.142.22*
2010/01/18 10:25:04
Witam. Przypadkiem trafiłam na tego bloga, i tak mi się spodobał ten deser że go zrobiłam. Mam pytanko. Jaka ma być tego konsystencja. Bo u mnie po 6 godzinach w lodówce panna cotta była mniej ścięta niż budyń. Widzę na niektórych zdjęciach że po wyciągnięciu z foremki deser ma stać, a mój deser się rozpływał, a biała czekolada podpłynęła do góry tworząc osobną warstwę. Co mogłam zrobić żle?
To wszystko nie zmienia faktu że panna cotta smakowała PRZEPYSZNIE. 2010/01/18 14:41:58
witam, zdecydowanie powinna byc bardziej scieta niz budyn. wlasciwie powinna byc scieta jak galaretka :-) jestem zdzwiona, ze nie wyszlo. nastepnym razem bedzie trzeba dodac najwyzej wiecej zelatyny... ale martwi mnie fakt, ze biala czekolada sie oddzielila... byc moze smietanka zwazyla sie podczas podgrzewania?? przypominam, ze deser sie podgrzewa, nie gotuje. pozdrawiam serdecznie!
|
|