|
Blog > Komentarze do wpisu
zupa z czerwonej cebuliszczerze powiedziawszy dluuugo zastanawialam sie co by Wam tu zaserwowac tuz po powrocie. niby mialam w glowie jakies pomysly, ale chyba wyparowaly w czasie, jak sie okazalo niezbyt stresujacej (Kruszynek jest chyba synkiem idealnym, odpukac w niemalowane ;-), bo spispal sie na medal!) podrozy. a potem... coz, potem spotkala mnie szara rzeczywistosc. i zakurzona kuchnia, bo Facet posprzatal wszystko oprocz mojego krolestwa, jak nazywa wlasnie kuchnie ;-) ![]() minelo zatem kilka dni, zanim znow stanelam przy garnkach. a wlasciwie przy jednym garnku, bo kochani (!) otoz Kruszynek wypelnia moj grafik po brzegi, probujac bujac sie (bo chodzeniem tego nazwac jeszcze nie mozna), zamiast raczkowac i zajmujac moj czas i rece od rana do wieczora. powiedzcie mi, skad on czerpie tyle energii? ;-)) przy takim synku nie ma wiec, jak zupa. szybka i latwa w obsludze. i wlasnie taka jest zupa cebulowa. najwiecej czasu zajmuje bowiem pokrojenie cebuli! hahaha... poza tym swietnie rogrzewa w tych ciezkich dla nas czasach kaszlowych przywiezionych jeszcze z PL (zjedz czosnek i cebule to ci przejdzie kochanie, powiadala babcia, ale jak tu zjesc pol kilograma cebuli bez wyrzytow sumienia? najlepiej w cebulowej! ;-)) poza tym ta zupa, niby taka nijaka, bo z cebuli, za to tak rozslawiona przez Francuzow, ze czesto podawana jako najlepszy starter w najlepszych restauracjach... zatem juz dluzej nie trzymam w napieciu i witam Was moja ulubiona wersja cebulowej (slodsza, bo z czerwonej cebuli) z dodatkiem czerwonego wina dla tych ktorzy moga i bez - dla tych ktorzy jednak za wino dziekuja. swietna zupa na swietna akcje jaka pojawila sie na durszlaku "obiady mlodej mamy - zima" (Pelu, rozumiem, ze akcja bedzie na kazda pore roku?). ![]() zupa z czerwonej cebuli (2-3 osoby): 4 duze czerwone cebule 25g masla 1 zabek czosnku odrobina cukru 1 kopiasta lyzka maki 1 litr bulionu wolowego lub 1 litr wrzatku plus 1 kostka bulionowa wolowa 125ml czerwonego wina (opcjonalnie, w wersji z winem uzywam jednego z ulubionych czerwonych, klik klik) suszony tymianek, pieprz, suszona natka pietruszki, 1 listek laurowy, sol ponadto: bagietka zolty ser (uzywam edam) suszony tymianek cebule pokroic w prazki. na patelni roztopic maslo, wrzucic tam cebule. pocukrzyc odrobina cukru. zmniejszyc ogien i prozyc cebule przez jakies 25 minut, od czasu do czasu mieszajac. cebula ma sie zezlocic. nastepnie pokrojony bardzo drobno czosnek wrzucic na patelnie. dodac przyprawy oprocz soli, czyli: tymianek, pieprz, nac pietruszki, listek laurowy. wymieszac i smazyc razem jeszcze chwilke. wsypac make, ponownie wymieszac i smazyc znow chwilke. nastepnie przelozyc zawartosc patelni do rondla. zalac wolowym bulionem lub wrzatkiem wymieszanym z kostka bulionowa. w wersji z winem wlac rowniez wino. wstawic na maly ogien. przykryc. gotowac okolo 30 minut. pod koniec gotowania przygotowac grzanki. bagietki przekroic. posypac startym na duzych oczkach serem i tymiankiem. zapiec na zloto w piekarniku. ugotowana zupe cebulowa doprawic do smaku odrobina soli. podawac z grzankami w zupie lub do pochrupania. przepis na cebulowa (w wersji bez wina) podaje w ramach akcji, ktora prowadzi pela "obiady mlodej mamy - zima": ![]() niedziela, 31 stycznia 2010, cuda.wianki
Komentarze
2010/01/31 23:10:41
Jeszcze nie jadłam żadnej cebulowej zupy, a mam wrażenie ,ze by mi posmakowała :))))
Cieszę sie bardzo, że wróciłaś Cudawianko :)))) Buźka serdeczna :*** 2010/01/31 23:25:57
O z białej i na białym winie jadłam :)
Ale takiej to to nie :) O rany ja bym po takiej przerwie w PL się popłakała bo by mi się wracać nie chciało tutaj ble :/ Dzielna jesteś :) 2010/01/31 23:27:11
Majanko, koniecznie sprobuj! zwlaszcza na te mrozy w Pl! :-)
Poleczko, a ja sie o dziwo (!) ciesze, ze wrocilam :-)) Olciaky, mam nadzieje, ze posmakuje :-) 2010/02/01 09:30:46
noto narobiłaś mi smaka :D uwielbiam cebulę, ale o dziwo zupy cebulowej jeszcze w życiu nie jadłam ;)
2010/02/01 10:14:03
Przymierzam się do zupy cebulowej już chyba drugi rok, ale nigdy ostatecznie jej nie zrobiłam... Teraz już nie mam wyjścia ;)
2010/02/01 10:19:06
Cebulowa uwielbiam, jednak z czerwonej jeszcze nie kosztowalam, trzeba bedzie to zmienic ;) Tym bardziej, ze cebulowa uwielbiam.
Pieknie wyglada na Twoich zdjeciach Cudawianko! Pozdrawiam serdecznie :) 2010/02/01 18:34:33
Ha! Nareszcie wróciłaś! :)
Cebulową ostatnio popełniłam i się zachwyciłam, ale cebulowa ta była zwykła. Z czerwonej cebuli z czerwonym winem musi smakować jeszcze lepiej. Prezentuje się (i działa) obłędnie! Pozdrawiam! 2010/02/02 00:44:26
Ja ostatnio też robiłam cebulową, pierwszy raz zresztą w życiu i robiłam i jadłam, tak więc bardzo jestem ciekawa jaki jest smak takiej czerwonocebulowej...:)
2010/02/02 11:15:52
Eweno, podobna do bialej ;-)
Zaytoona, no my ja bardzo lubimy :-) Beo, na zdjeciach moglaby byc bardziej czerwona, ale akurat fotografowalam w wersji bez wina... Intro-spekcja, Myosthis, Iis - zdecydowanie polecam! 2010/02/02 18:00:07
Cudawianko, a wiesz, że ja jeszcze cebulowej nigdy w zyciu nie jadłam. No i nie wiem czy kiedyś mi się uda, bo mój synio cebuli mówi zdecydowane nie :( A kruszynek dobrze, że ma siłę i energię do bujania. Zresztą po jedzonku jakie mu na pewno serwujesz to się nie dziwię.
2010/02/02 19:34:57
Mniam.....taka pyszna zupka na zimowe wieczory :) rozgrzewająca i przede wszystkim anty przeziębieniowa :D
Apetycznie wygląda :) Pozdrawiam. 2010/02/02 20:17:58
Cieszę się bardzo, że wróciłaś. A na zupę cebulową "czaję się " od dawna i - tak jakbyś wiedziała, że zdecydowanie wolę czerwoną cebulę. Na pewno przygotuję. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
2010/02/02 21:53:58
Efi, ja tez sie ciesze :-) zrob, zrob, polecam!
Fiolka, rozgrzewa na pewno! Kabamaiga, no cebulowej mu jednak jeszcze nie serwuje ;-) ale Kruszynek to maly Pudzian i sila ma, oj ma! ;-) 2010/02/03 09:50:23
Wczoraj na obiado -kolację była zupa cebulowa. Śnieżne zaspy uniemożliwiły mi podróż do sklepu, więc zrobiłam ją z białej cebuli. Była pyszna, rozgrzewająca, akurat na zimowy wieczór. Niestety bez dodatku wina, ale za to z suszonymi płatkami papryki. No i zupka sama się robi, co przy naszych maluszkach jest niezwykle istotne. Pozdrawiam.
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/02/04 10:33:39
Cebulowej w tej wersji jeszcze nie jadłam!! bardzo apetyczna
a co do Kruszynka, to u mnie jest tak samo, teraz julka jest jeszcze bardziej absorbująca. raczkowanie niewiele zmienia, bo ciągle próbuje stawać na nogi przy meblach, nie można z niej oka spuścić Ach, co to były za czasy, gdy tylko leżała! 2010/02/04 21:39:08
no nie? ja tez wspominam je z rozrzewnieniem ;-) p.s. raczkowanie jednak cos daje, przynajmniej mniej noszenia na rekach :-)
2010/02/05 00:46:11
zupa z białej cebuli i białego wina to moja najulubieńsza, o takowej nie słyszałam, za dużo nowości Wianku u Ciebie widzę, trudno się na coś zdecydować :) z grubej rury od razu jedziesz :P:P
|
|
Ps: Ale z czerwonej to ja nigdy nie jadłam.
O, takiej zupki mi się zachciało.
Skusiłaś mnie. Niebawem wezmę się za jej gotowanie i dam znać;*