|
Blog > Komentarze do wpisu
nalesniki ze szpinakiem i ricottaprzez tyle wspolnych lat razem "nauczylam" Faceta, ze kilka potraw, ktore wczesniej uznawal za niejadalne, nie sa jednak takie zle. Facet "nauczyl" mnie, ze nie wszystko, co ja sama lubie, jest dobre... generalnie tak sobie siebie "uczymy"... tym razem postanowilam, ze "naucze" go jesc szpinak... ;-) ![]() moglabym pojsc na latwizne. a co?! kupic liscie szpinaku i usmazyc je na maselku. ale na slowo "szpinak" Facet dostawal gesiej skorki i zadne maselko by tu nie pomoglo. zatem? trzeba bylo wymyslec okrezna droge. na tyle okrezna, zeby po zjedzeniu Facet powiedzial: "hmmmm... jak tak smakuje szpinak, to poprosze dokladke!"... udalo sie?? cannelloni ze szpinakiem i ricotta powinno bylo idealnie pasowac do misji. jednak po zwiedzeniu calego miasta w poszukiwaniu makaronu cannelloni moj pomysl okazal sie niewypalem. w glowie zaswiecila sie zarowka numer 1: wystarczy chwile ugotowac makaron na lasagne i zwinac w ruloniki jak cannelloni. w szafce jednak nie znalazlam i tego makaronu. a na miasto juz mi sie nie chcialo isc. akurat Facet bawil sie z Kruszynkiem w "piiiiipiiiii- trabimy kierownica na Pana Zabe co rechocze" (nie pytajcie mnie o zasady tej zabawy, ok? to takie meskie gry, ktore niekoniecznie zrozumiemy ;-) bo chocby dlaczego Zaba jest panem? ;-)), wiec znalazlam chwile czasu na usmazenie nalesnikow. bo kiedy zarowka numer 2 zaswiecila sie w mojej glowie: zamiast cannelloni uzyje nalesnikow, one na pewno zawina sie w rulon! to juz bylo jasne, ze dzis na obiad mamy szpinak! a teraz chwila prawdy: szpinak zostal zjedzony. przelkniety bez zadnych bolesci. nawet polubiony. ale... no wlasnie! niekoniecznie do powtorki, wedlug Faceta oczywiscie. bo wszystkim tym, ktorzy szpinak lubia, danie polecam i to bardzo!! przepis z malym zmianami ze starego, pazdziernikowego numeru "olive". ![]() nalesniki ze szpinakiem i ricotta (sztuk 8): 250g serka ricotta 250g szpinaku 1 zabek czosnku 1 cebula 8 sztuk gotowych nalesnikow bez dodatku cukru (polecam z tego przepisu, klik klik) 1 puszka pomidorow 50g sera edam odrobina soku z cytryny sol, pieprz, ziola prowansalskie ponadto: kawalek masla do smazenia usmazyc nalesniki wedlug ulubionego przepisu (powinny nie zawierac cukru) lub tego, klik klik. przygotowac farsz: na rozgrzana patelnie wrzucic kawalek masla. dodac pokrojona w drobna kosteczke cebule. zeszklic, zezlocic. dodac pokrojony drobniutko zabek czosnku. smazyc chwile razem. nastepnie wrzucic poszatkowane nieco liscie szpinaku. smazyc tak dlugo, az szpinak zmieknie i bedzie gotowy. ostudzic. w misce wymieszac ricotte, usmazony szpinak i odrobine soku z cytryny. nakladac farsz na nalesniki, zwijac w rulony. pomidory z puszki zmiksowac. przyprawic. 1/3 pomidorow wylozyc na dno formy, w ktorej bedziemy danie zapiekac. porozkladac na nich zawiniete nalesniki z farszem. posmarowac reszta pomidorow i posypac startym na duzych oczkach tarki serem. zapiekac 25-30 minut w 180 stopniach. podawac cieple. to danie jest naprawde szybkie i latwe w obsludze, o ile mamy gotowe nalesniki. zakladajac, ze upieklismy je wczesniej i osiem sztuk nam zostalo, zapisuje je do listy potraw na akcje "obiady mlodej mamy - zima", ktora prowadzi Pela: ![]() czwartek, 04 lutego 2010, cuda.wianki
Komentarze
iis111
2010/02/04 21:49:40
robie bardzo podobne nalezniki, tylko ze uzywam fety zamiast ricotty. Bardzo je lubie:)
2010/02/04 22:00:09
Nigdy nie jadłam naleśników ze szpinakiem. Chętnie bym spróbowała, bo szpinak lubię:)))
Fajne te zabawy mają Twoje Chłopaki Cudawianko:))) Pozdrawiam:) 2010/02/04 22:53:45
Doprawdy nie rozumiem tej ogólnej szpinakowej niechęci. Przecież to tak pyszne i zdrowe warzywo jest! A naleśniki ze szpinakiem uwielbiam - tyle tylko, że próbowałam jedynie w wersji z serem żółtym. Przypuszczam, że ta jest dużo ciekawsza i smaczniejsza. A! I gratuluję pomysłowości. ;))
Pozdrawiam! 2010/02/05 09:32:05
U nas każdy lubi szpinak. A ja mogłabym zjeść naprawdę wielkie ilości na raz!:)) Zawsze doprawiam szpinak czosnkiem, dolewam śmiatnki i voila!:)
Ach,twoje danie wygląda bardzo, bardzo apetycznie! Pozdrawiam! 2010/02/05 09:41:31
Cudawianko wiesz ja też nie do końca rozumię zasady zabaw w jakie bawi sie mąż z synkiem - ale taki to już ich męski świat :):)
A co do szpinaku - my go uwielbiamy a moje dziecię się wręcz o niego dopomina co jakiś czas. I tak właśnie dzisiaj mamy na obiad makaron z sosem szpinakowym - mnamuuuu. serdecznie pozdrawiam 2010/02/05 10:12:38
Wspaniała propozycja i jedno z moich ulubionych połączeń :) Mi też zajęło trochę czasu "przekonanie" męża do szpinaku :)
2010/02/05 11:19:51
ale rozpusta i wszystko to co lubie najbardziej ....mniam ojeju mniam...
2010/02/05 12:04:24
Cudawianko! Jak to smakowicie wygląda :) ehh...a Ja taka głodna jestem ;(
2010/02/05 13:21:51
Fiolko, zapraszam do kuchni :-)
Pollyzeczki, ciesze sie! Tili, nic dziwnego! Kasiaaa, w takim razie ciekawe ile mi zajmie? ;-) Ewelosa, no to ciekawe co Kruszynek na szpinak?? Gossweetart, milo mi, wyglad czyni czasem cuda ;-) Eweno, a u mnie pewnie dlugo nie bedzie ;-) Zaytoona, niestety niechec u Faceta pozostala... Majanko, fajnie nie fajne, ale ja tam sie nie wtracam ;-) Iis, domyslam sie! feta u Ciebie krolowa jest ;-) 2010/02/05 15:55:52
Oj wybredny ten Twój facet ;) Naleśniki wyglądają rewelacyjnie i ja bym się skusiła nawet gdybym nie lubiła szpinaku :D
2010/02/05 17:31:40
Mój lubi szpinak ale też ma swoje słabe strony i są rzeczy które jada niechętnie. Wszyscy mamy jakieś fobie i po prostu musimy z tym jakoś żyć. A naleśniczki robię podobne - bardzo je lubię!
2010/02/05 17:56:02
Kiedys tez nie lubilam szpinaku (pewnie traumatyczne wspomnienia z przedszkola, gdzie szpinak podawano w postaci brei bez smaku.....), dopoki nie odkrylam tarty ze szpinakiem! Z lasagna tez fajnie smakuja, ale twoje nalesniczki sa super. Musze wyprobowac
2010/02/05 19:00:46
Mirosix, powinny zatem posmakowac :-)
MojaMalaKuchnia, dokladnie, wszyscy mamy swoje anty... Wiosenka, alez skad! ;-) Komarka, tez sie skusil! :-) 2010/02/05 22:00:33
Ooo, jak mi się podoba Twoje stwierdzenie, że wspólnie się "uczycie". :) Bardzo pięknie. :) U mnie są twarde rządy kulinarne. :D A to polega to na tym, że to ja mówię co jest dobre, a co nie. :D Hahaha, no dobrze, dobrze, trochę koloryzuję. ;-) Aż tak dobrze nie ma. :D Ale, i tutaj muszę się pochwalić, nauczyłam męża jeść różności, których kiedyś nawet by nie powąchał. :D Szpinak też. :) Więc takie naleśniki ze szpinakiem - u nas poszłyby w mgnieniu oka. :) I nawet z powtórką. :)
2010/02/06 08:32:40
Gratuluje pomyslu. Cennelloni tez byloby dobre, ale nalesniki dodaly oryginalnosci:)
2010/02/06 09:54:48
Jak dla mnie wyglądają bosko! Pyszna propozycja:) Ja podobnym nadzieniem nadziewałam właśnie cannelloni:) A szpinak jadam od niespełna 2 lat - przyjaciółka mnie nauczyła;) Czasami robię naleśniki ze szpinakiem podpatrzone u Notme - pycha, mówię ci dodatkowo z pieczarkami, żółtym serem i jajkami. bardzo smaczne i bardzo sycące. Nie wiem czy by facetowi smakowały, ale Tobie polecam jeśli lubisz szpinak:)
2010/02/07 20:20:33
Atinko, musze sprawdzic te nalesniczki wedlug Notme!
Monikucha, dzieki! Malgosiu, chyba wlasnie na tym polega bycie razem, na "nauce" ;-) 2010/02/08 14:53:05
piękna klimatyczna fotka do tych nalesniczków :) U mnie dzisiaj też szpinak tyle, że z ryżem i kurakiem ;) Pozdrawiam!
2010/02/26 16:53:57
Ja jak na razie miałam dość przykre spotkania ze szpinakiem niestety..
na pewno ! przyjdzie kiedyś taki czas kiedy powiem, że szpinak jest pyszny:) (tak czuję..)
Gość: testerka, xdsl-1090.wroclaw.dialog.net.pl
2010/03/05 15:09:52
Zrobiłam! Mniaaaaaaaaaaammmmmmmmmm!
|
|