|
Blog > Komentarze do wpisu
majwreszcie nareszcie nadszedl maj! bo w maju rzadza rzodkiewki i rabarbar!
czekam na nie caly rok. uwielbiam te rozowe majowe warzywa! moglabym je chrupac na przemian. posolone lekko rzodkiewki. maczane w cukrze galazki rabarbaru... rzodkiewki-rabarbar-rzodkiewki-rabarbar... mmmmm... nic wiecej do szczescia mi nie potrzeba! niestety z rabarbarem trzeba uwazac, zeby nie przesadzic... a szkoda! :-( ![]() rabarbar, jak co roku oczywiscie udusze (nie, nie wlasnymi rekoma, a w garnku ;-)) i pokaze Wam do czego taki duszony pasuje. a propozycji jest mnostwo, z owsianka na sniadanie zaczynajac (przez co moge przylaczyc sie po raz kolejny do platkowoowsianej akcji Joanny63. wczesniej proponowalam krajanke flapjack, klik klik), a skonczywszy na obowiazkowym ciescie z rabarbarem. o crumble rabarbarowym nie trzeba chyba wspominac? zreszta zrobilam to juz rok temu, klik klik tu znajdziesz przepis. jakos tylko nie moge sie jeszcze przelamac do rabarbarowego puree podawanego obok sztuki miesa. laczenie tych dwoch skladnikow mnie nie bawi. slyszalam tez o jajecznicy z rabarbarem i choc jestem otwarta na nowosci, dla mnie ten pomysl zakrawa na zabojstwo rozowych lodyzek! ;-) ![]() rzodkiewki za to jadam przede wszystkim ot tak, chrupiac je do kanapek. serwuje tez w salatkach, ktorych zreszta o tej porze roku w mojej kuchni pod dostatkiem. trzy poznane juz przez Was moje ulubione wiosenne salatki to: grecka, z mlodych ziemniakow i boczku oraz z brokula i fety. zamierzam Was zasypac kolejnymi propozycjami, takze szykujecie miseczki i noze do krojenia! bedzie tez wyklad o sosie winegret, bo to moj ulubiony sos do wiosennych salatek, choc i majonezowym czasem nie pogardze... prawde powiedziawszy, gdybym mogla zylabym teraz tylko na warzywach, ale Facet domaga sie czasem miesa, jak to prawdziwy facet, wiec chyba z mysla o nim powstal kurczak smazony na patelni grillowej podany na prostej salatce. zaprosze Was na to danie juz wkrotce. za to juz jutro podam pierwsza piknikowa propozycje. domowe maslo czekoladowe... mmmm... pycha! swietnie sprawdzi sie w towarzystwie croissantow! ![]() w ogole piknik i grill to zdecydowanie dwie atrakcje maja. sezon grillowy co prawda rozpoczelismy juz w tym roku jakies trzy tygodnie temu pysznymi szaszlykami, ktorych niestety nie zdazylam Wam pokazac, ale nic straconego! bedziemy grillowac przeciez przez cale lato. rowniez piknikowac, co jest przy dziecku zdecydowanie fajniejsza atrakcja. koszyk pelen jedzenia i lezenie na kocyku w kratke z brykajacym 24/7 Kruszynkiem u boku to jest to! takze ciesze sie niezmiernie, ze Usagi przygotowala nam "czas na piknik". z mila checia wezme udzial w zabawie! mam tylko nadzieje, ze pogoda na Wyspie bedzie nas rozpieszczac tak jak to bylo w kwietniu i slonce bedzie glowna atrakcja piknikow i akcji grillowych. tutaj tez mamy swoja Majowke, czyli dlugi weekend, ktory rozpocznie sie jutro. pierwszy poniedzialek maja na Wyspie jest dniem pracy, co oznacza lenistwo poza nia. nie dziwcie sie zatem, ze wybywamy poza miasto. a juz po weekendzie zdam Wam relacje co jedlismy i gdzie bylismy! ![]() maj w tym roku bedzie obfitowal w mile wydarzenia. na pierwszy plan wysuwa sie kinder bal Kruszynka, czyli impreza roczkowa. niech ktos mi powie, jak to mozliwe, ze moj syn ma juz za chwile roczek?? wiem, widze to po tym jak biega na czworaka, jak zgrabnie wklada klocki do pudelka, jak akcentuje na tysiac sposobow slowo "tata", ma juz swoje wlasne zdanie, ulubione miejsca (za kierownica i w hustawce), ulubione zajecia (wlazenie tam gdzie nie powinien ;-) i spacerowanie z mama), ulubione jedzenie (ogryzek jak widac), nawet swoja ulubiona kolezanke, choc moze i dziewczyne? ;-) ale wciaz to do mnie nie dociera! mam jeszcze trzy tygodnie na oswojenie sie z ta mysla! no i przygotowanie imprezowego menu! a tuz po urodzinach Kruszynka Dzien Mamy. dla mnie od roku swieto nowe, ale i niesamowcie wzruszajace. koniecznie upichce sobie z tej okazji cos malego i slodkiego, czym na pewno sie z Wami podziele... i tak juz zupelnie na marginesie, jest jeszcze jedno swieto w maju, ktore ma dla mnie duuuuuuuuuze znaczenie! otoz trzy lata temu, dokladnie 13 maja pojawilam sie w sieci jako gotujaca i pieczaca Cudawianki. dla mnie to szmat czasu. ale nie odcinam sie od pierwszych blogow. od tego jak wtedy gotowalam, choc przeszlam dluuuuuuga droge i wiele sie zmienilo. jednak z sentymentem spogladam na stare blogi... zwlaszcza pierwsza notke (klik klik, koniecznie tu zajrzyjcie! znajdziecie nawet fotke mojej kuchni, a wszystko wskazuje na to, ze za jakis czas moze sie ona zmienic...) to w koncu cala ja! :-) koniecznie wpadnijcie zatem do mnie 13 maja bo bede miala dla Was niespodzianke... ale nie! zagladajacie przez caly maj, bo bedzie mi niezmiernie milo goscic Was w moim kuchennym brulionie :-) pozdrawiam Was, Cudawianki piątek, 30 kwietnia 2010, cuda.wianki
Komentarze
2010/04/30 17:39:38
Maj u Ciebie zapowiada sie wspaniale! Nie tylko na blogu :) No i roczek Kruszynka!!! Czas faktycznie niesamowicie szybko plynie...
Pozdrawiam serdecznie Cudawianko! :* 2010/04/30 18:44:23
Cudawianko, jak Ty cudnie piszesz! Bardzo mi się podoba! Lubię te Twoje zapowiadające notki, zdjęcia, Twój uśmiech i radość z jaką piszesz.
Świetnie się Ciebie czyta, z ciekawością i uśmiechem:)) Kruszynek już taki duzy chłopczyk, jaki on śliczny jest. Rośnie pięknie na Waszą pociechę:) No i widze tam kawałek Tatusia również:)) Czekam na wszystkie Twoje blogowe wydarzenia i lecę popatrzeć na pierwszy wpis;) Buźka:** 2010/04/30 20:28:00
Cudawianku oj cudami nas tutaj kusisz:) i jeszcze takimi wspaniałymi zdjęciami Kruszynka:)....oj zapewne szybko Ci ten rok zleciał, ale wspomnień masz z niego co niemiara:)
Cudawianku ja już i bez zaproszeń pozwalam sobie do Ciebie codziennie zaglądac, bo uwielbiam Cię poczytać:) pozdrawiam i też już się cieszę na Dzień mamuśki:) 2010/04/30 20:36:39
Maj to nacudowniejsza pora roku! Tez kocham rzodkiewki i rabarbar i jeszcze wiele innych rzeczy. Niestety gapa jestem i nie kupiłam na weekend rabarbaru, jakoś nie zdążyłam więc będziemy mieć deser z mrożonymi truskawkami - to też taka smakowita zapowiedź tego co już niedługo nadejdzie :-) Serdecznie pozdrawiam i z pewnością zaglądnę 13-ego a pewnie jeszcze nie raz wczesniej.
2010/04/30 20:46:48
...i jeszcze szparagi! :) I konwalie czarują swoim zapachem. :) I kasztany kwitną. :)
Przesyłam moc majowych pozdrowień. :) 2010/04/30 20:56:23
Będę zaglądała przez cały maj. Życzę dobrej pogody i miłego piknikowania. Odkąd mamy dzieci też to lubimy - wędrowanie, niebo, odpoczynek na trawie. :-) Smacznie u Ciebie i kolorowy zawrót głowy. Rzodkiewki uwielbiam. Dziś bardzo dużo zniknęło ich w naszych brzuszkach. Chrupanie wiosenych warzyw - czysta przyjemność. :-)) Pozdrawiam :-))
2010/04/30 20:57:26
oj to ja czekam do 13 maja...! podekscytowałam się trochę :) ale i tak będę zaglądała codziennie :)
2010/05/01 00:07:20
oj Kochana suppper wpis czekalam na niego :)) foty super..szczegolnie moja ulubiona z Kryszunkiem za kierownica :))) no i prosze 3 lata blogowania fiu fiu!!. :)
oby ten maj byl wspanialy...bzem pachnacy... 2010/05/01 10:40:19
Oczywiście, że będę zaglądała;)
Wpadanie do Ciebie to sama przyjemność. Jejka ale słooodziak na zdjęciach:) Świetne zdjęcia, uwielbiam te Twoje zapowiedzi :D Pozdrówka cieplutkie, udanej Majówki!:D 2010/05/01 15:27:55
Olciaky, a mnie bedzie milo Cie goscic :-)
Qoopka, ja tez nie wierze, ze to juz 3 lata... Myniolinka, do 13 maja juz niewiele ;-) Krokodyll8, ja rowniez zycze milego piknikowania! Malgosiu, i w ogole maj jest naj ;-)) Ania z MojejMalejKuchni, ja kupilam i zajadam ze smakiem :-) a Ty juz wkrotce nadrobisz :-) Jolu, wspomnien mam chyba za wiele ;-) chociaz nie, ich nigdy za wiele... ;-) Majanko, czasem dziwie sie skad ja te radosc czerpie, bo ja z urodzenia pesymistka... chyba nie widac, co? :-) Beo, zobaczymy jaki sie okaze w praniu ;-) Aklat, prosze bardzo! Asia z Ugotujmy, to teraz musze sie dobrze przygotowac do tej niespodzianki! ;-) 2010/05/02 02:04:23
Przyznam , ze bylas moim pierwszym ulubionym blogiem!
Nie udzielalam sie specjalnie w zyciu blogowym dopoki sama nie zalozylam bloga ale czesto korzystalam z Twoich przepisow a co najwazniejsze z opinii faceta :) Na haslo cudawianka pojawia sie m mojej glowie Twoj wpis poslubny a w nim inicjaly na piachu i ciemnopomaranczowe kalie (albo cos jakby kalie ) Napewno masz wiecej takich cichych podgladaczy jak ja :)))) 2010/05/02 22:03:56
Magoldi, milo mi bardzo :-) oj tak pamietam te inicjaly, mily dzien, a te cantadeski... hmmm... przypomnialas mi dzien slubu... rozmarzylam sie :-)
|
|
czyta się Ciebie i czyta i..
i jeszcze te zdjęcia pełne ciepłe
to będzie piękny maj
nie ukrywam, że najbardziej czekam na niespodziankę, o której mowa była pod koniec..
ściskam mocno :-)