|
Blog > Komentarze do wpisu
wieprzowina w sosie hoi sin z brokulami i grzybami shiitakebardzo chcialam wziac udzial w akcji, jaka prowadzi obecnie Pela na Durszlaku. uwielbiam bowiem kuchnie chinska. okazalo sie jednak, ze moja kuchnia chinska ma sie nijak do prawdziwej kuchni chinskiej. jest raczej wariacja na jej temat. jeszcze lepiej, wariacja na temat kuchni azjatyckiej... ![]() postanowilam sie jednak nie zniechecac i znalezc przepis na brokuly i wieprzowine, ktorej polaczenie uwielbiamy, podana na naprawde sposob chinski. nie poddalam sie tym razem wlasnej wyobrazni, wedlug ktorej wczesniej przygotowywalam taka potrawe. na moje szczescie znalazam odpowiedni przepis w sieci, co prawda na australijskiej stronie, ale wierzac lub nie, ze jest to potrawa rodem z Chin, zmierzylam sie z nia z sukcesem! smakowalo nam bowiem bardzo! sos hoi sin w jakim trzeba bylo zamarynowac wieprzowine, nadal niesamowitego charakteru calej potrawie i pewnie dzieki niemu zyskala ona znacznie bardziej na smaku niz polana tylko sosem sojowym. a, ze sos mozna nabyc rowniez w Polsce, polecam Wam te "chinszczyzne" szczegolnie! * przepis nieco zmieniony ze strony taste.com.au ![]() wieprzowina w sosie hoi sin z brokulami i grzybami shiitake (dla 2-4 osob) 6 suszonych grzybow shiitake 550g chudej wieprzowiny (uzylam karkowki, sprobowalismy rowniez tej potrawy z kurczakiem z pozytywnym skutkiem) 100ml sosu hoi sin 1 lyzeczka ciemnego brazowego cukru 1 lyzeczka chinskiej przyprawy pieciu smakow odrobina oliwy 2 zabki czosnku 1 duzy brokul 2 lyzeczki sosu sojowego ponadto: ryz ugotowany na sypko dla 2-4 osob kilka cebulek ze szczypiorku do przystrojenia wymieszac sos hoi sin z przyprawa pieciu smakow i cukrem. mieso pokroic w dlusze paseczki i zamarynowac w sosie. odstawic do lodowki na czas przygotowan pozostalych skladnikow. grzyby zalac wrzatkiem (tylko do przykrycia grzybow). gotowac przez 20 minut. po tym czasie wyjac grzyby z garnka. wysuszyc. pokroic w cienkie paski. 1/4 szklanki wody po gotowaniu grzybow zostawic na pozniej. brokula ugotowac al dente. odcedzic. rozdzielic na rozyczki. przy uzyciu woka do pozniejszego smazenia warzyw i miesa, nie trzeba brokula gotowac, a przesmazyc po prostu w woku. mieso wyjac z lodowki. ulozyc na blaszce wysmarowanej oliwa. zapiec na rumiano w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. w woku lub w glebokiej patelni rozgrzac odrobine oliwy. wrzucic grzyby, smazyc 2 minuty. dorzucic do patelni pokrojone drobno zabki czosnku i rozyczki brokula. smazyc kolejne 2 minuty. wlac wode pozostala z gotowania grzybow i sos sojowy. dusic chwile razem, a kiedy woda calkowicie wyparuje, dorzucic przygotowane mieso. smazyc razem jeszcze chwile. podawac z ugotowanym na sypko ryzem. mozna dodatkowo polac odrobina sosu hoi sin. posypac drobno poszatkowanymi cebulkami szczypiorkowymi. ten sposob na przyrzadzenie wieprzowiny podaje w ramach akcji "kuchnia chinska", ktora prowadzi Pela: ![]() a rok temu w mej kuchni krolowaly: czwartek, 29 kwietnia 2010, cuda.wianki
Komentarze
Gość: jolantaszyndlarewicz, 87-205-42-105.adsl.inetia.pl
2010/04/29 10:00:07
Cudawianku oj zapachniała mi ta chińszczyzna:) pierwszy raz w życiu słyszę o takim sosie:) Twoje zdjęcia jak zwykle powalają na kolana, a czyta się Ciebie jednym tchem:). Cudawianku pomyśl nad jakąś książką:)
2010/04/29 10:32:05
bardzo lubię chińszczyznę a to danie wyjątkowo mi podchodzi, zwłaszcza sos :)
2010/04/29 11:49:39
nie jadam wieprzowiny, dlatego chętnie zamieniłabym ją na drób, ponieważ przepis kusi :)
2010/04/29 12:00:22
i znowu kusisz, jak przejść obojętnie obok tego przepisu, ja nieśmiało podchodzę do dań chińskich, ale bardzo mnie kuszą, więc pewnie skorzystam i z tego przepisu :)
2010/04/29 17:43:29
Jak napiszę że mnie oczarowałaś tym daniem, to będzie tak banalnie... a to takie piękne!i do tego piękne fotki! popadam w czysty zachwyt! Pozdrawiam !
2010/04/29 19:14:07
no proszę... a ja z chińszczyzny to tylko zupki "chińskie" jadłam :):):)
2010/04/29 20:15:34
Cudawianko, jak pysznie wygląda to danie! Oj, przysiadłabym się do niego i zjadała ze smakiem. Super, apetyczne zdjęcia :)
Buźka Kochana:**
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/04/29 22:37:10
Bardzo smacznie !
A ja właśnie podjadam flapjacka z twojego przepisu! Pycha , mniam mniam Zjadłam już pół blachy, drugie pół Marta, Julka też trochę dostała Faceci nie wyrazili entuzjazmu, więc doszłam do wniosku, że to deser dla kobiet Oni się nie znają! 2010/04/29 23:22:17
Beatko, no wlasnie... faceci chyba nie lubia platkow owsianych... e tam, nie wiedza co traca! ciesze sie, ze Wam Kobietkom smakowalo! ;-))
Mojamalakuchnia, zapraszam :-) Majanko, nie ma sprawy, miejsce przy stole dla Ciebie zawsze! :-) Myniolinko, ja tez... wieki temu! ;-)) Zaytoona, polecam, pysznosci! Szarlotku, ja lubie jak jest czasem banalnie ;-) Wiosenko, dziekuje! Asiu z Ugotujmy, wyszlo na jaw, ze ja tez nie! ;-) MagdoK, polecam! :-)) Mydelicious, jak pisalam, z kurczakiem tez bylo i to megapyszne! Grazynko, no sosik jest pyszny! Jolanto, hehe... nie przesadzajmy ;-)) buziak 2010/04/30 06:09:08
Uwielbiam chińszczyznę i Twoja propozycja bardzo mi się podoba:) Chociaż jakby się przyjrzeć, to tez pewnie jest to bardziej wariacja na temat chińszczyzny;)))
Gość: pollyzeczki, 77.223.225.8*
2010/04/30 18:14:11
strasznieee trudna nazwa tego danka ale wygląd-powala na kolana!!
2010/04/30 20:54:16
Wariacja, czy nie wariacja..., najważniejsze, że wszystko ze smakiem zniknęło z talerzy. :) A przecież o to chodzi przede wszystkim. :)
2010/05/01 15:28:45
Malgosiu, dokladnie o to! :-))
Pollyzeczki, nazwe mozna zawsze skrocic ;-) |
|