Blog > Komentarze do wpisu

fasolka po bretonsku

oboje pochodzimy ze srodkowej PL, oboje urodzilismy sie w tych samych czasach, ja&Facet, a jednak...

pytam Faceta o jego smaki dziecinstwa i uszom nie wierze! schab co niedziela na obiad, nalesniki na niedzielne sniadanie, fasolka po bretonsku, zrazy zawijane, pulpety w sosie koperkowym... owszem i ja pamietam takie potrawy, ale niepodzielnie we wspomnieniach kroluja smakolyki. wspominane ostatnio mrozone truskawki w kubeczkach, oranzada w torebce ze slomka, wafle andruty, wafle grzeski...



daje wiec Facetowi kolejna szanse i pytam jakie smakolyki pamieta? i tu nastepuje litania kaszy manny podawanej na tysiace sposobow, bo Facet twierdzi, ze od zawsze zdrowo sie odzywial?? ;-))
dopiero kiedy ja zaczynam swoja ulubiona liste frykasow dzieciecych, ten przytakuje, ze tez je pamieta i co lepsze, byly jego ulubionymi! na czym polega wiec roznica? na tym co utkwilo w pamieci! ;-))

ale i tak, po strasznie dlugiej wyliczance, moja uwage przykula najbardziej fasolka po bretonsku! tak dawno jej nie jadlam, ze  z checia zalalam fasole na noc...


*przepis wlasny, powstal na bazie prob i bledow ;-)




fasolka po bretonsku

400g bialej fasoli jas
125g boczku
2 cebule
250g kielbasy zwyczajnej/wiejskiej (najlepszej do smazenia)
ok. 140g koncentratu pomidorowego
sol, pieprz, majeranek, listek laurowy
odrobina oliwy

fasole zalac woda (ma byc jej duzo, bo przez noc fasola wchlania wode). nastepnego dnia ugotowac w tej samej wodzie z dodatkiem listka laurowego (jesli wody zostanie wiecej niz tylko ponad fasole to troche odlewam, ale raczej to jest rzadko).
wczasie gotowania fasoli, poszatkowac cebule w kosteczke. kielbase i boczek w kostke.
na odrobinie oliwy zeszklic cebule na patelni. dodac tam boczek i kielbase, i smazyc razem na rumiano.
kiedy fasola bedzie juz miekka, przelozyc zawartosc patelni do rondla z fasola i gotowac razem na malym ogniu. dodac koncentrat pomidorowy (dodawac, probujac czy uzyskalismy odpowiedni smak). doprawic sola, pieprzem i duza iloscia majeranku. jeszcze chwile razem gotowac.
podawac gorace z kromka pieczywa.


przepis na fasolke po bretonsku podaje do akcji "smaki dziecinstwa" wedlug Przytulanki:



czwartek, 10 czerwca 2010, cuda.wianki

Komentarze
2010/06/10 22:10:31
Fasolka po bretońskiu kojarzy mi się też z dzieciństwem. Pamiętam jak z rodzicami pojechałam na Mazury i tam w jakimś barze dostaliśmy fasolkę, gęstą że aż łyżka stała:) Ale w domu fasolka często gościła, tylko już trochę rzadsza:)
-
2010/06/10 22:21:01
Fasolka po bretońsku to coś co mężczyźni uwielbiają;) Sama ostatnio pichciłam taką. Świetne i apetyczne zdjęcia;)
-
2010/06/10 22:38:17
o takkk lubie...choc najbardziej wyjesc wszystko z niej poza fasola :)))
-
2010/06/10 22:41:53
Moja lista również by była podobna do listy Twojego faceta :) A fasolki to tak bym zjadł... Ajajaj
-
2010/06/10 22:47:54
Podoba mi się przepis - krótki, zwięzły i na temat :)
-
2010/06/10 23:06:53
Kiedy ja ostatnio jadłam fasolkę? Całe wieki. Nie wiem czy moje dzieci kiedyś próbowały, a to przecież jedno z podstawowych dań.
-
2010/06/11 05:58:40
Pyszne zdjęcie! A ja z dzieciństwa też pamiętam oranżadę w torebkach;) Fasolkę też pamiętam , a szczególnie to, że nigdy jej jeść nie chciałam;)))
-
2010/06/11 06:42:42
Fajna ta fasolka, bardzo lubię:) A mnie z dzieciństwem również kojarzy się oranżada w torebkach, napoje z syfonu, twarde cukierki robione przez babcię na patelni, blok czekoladowy, który robiła mama :))

Pozdrowionka Cudawianko:**
-
2010/06/11 07:10:39
heh, dziś na obiad akurat fasolkę zaplanowałam:)
-
2010/06/11 11:01:14
Hahah, facet skupił sie na konkretach,a Ty na deserach. Pamiętam wszystko: i to, co wymienił on, i to, co wymieniłaś Ty. Oj, tak - pamiętam oranżadę - a raczej soczek w plastikowych torebeczkach, sprzedawany na ulicy z dużych misek wypełnionych zimną wodą - bo było upalnie. ( Jakoś w moich wspomnieniach zawsze jest upalnie...) Jak się człowiek skupiał, by fachowo wbić słomkę w taka torebeczkę...! i gofry z budki, z dżemem truskawkowym, które jadłam oganiając się od pszczół ( teraz chyba nie ma aż tylu pszczół.. dziwne.). Ale mimo wszystko, raczej wybrała bym to, co wymienił Twój facet - smak domowych obiadów. Te schabowe, fasolka, klopsiki, faszerowana papryka... Fasolkę bardzo lubię i do dziś często robię. Ok, przyznam się: schabowe też! :DD
-
2010/06/11 11:57:22
już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio taką jadłam. pyszna!
-
2010/06/11 14:38:07
Uwielbiam fasolkę po bretońsku!
Choć, szczerze powiedziawszy, dużo bardziej kojarzy mi się z zimowymi klimatami. ;)

Pozdrawiam!
-
2010/06/11 18:01:04
O, ja bardzo lubiłam tę fasolkę. :-))
-
2010/06/12 11:55:28
Taka fasolke sama bym chetnie zjadla :)
-
2010/06/12 18:54:14
Zaytoona, nam tez, ale od czasu do czasu, w ziemniejsze dni latem tez mozna sobie pozwolic... ;-)
Raindrop, gofry! dziekuje, ze mi przypomnialas, bo starszna mi ochote narobilas! teraz bedziemy wspominac gofry! :-)
Malgo, super :-)
Majanko, zaintrygowaly mnie cukierki z patelni! pokaz nam na blogu, prosze :-)))
Atinko, jak to?? nie lubisz fasolki?? ;-)
Polonio, czyli tak jak lubie!
Wiosenko, tez pamietam taka gesta ;-)
-
2010/06/13 11:43:49
mam, mam maszynkę do lodów :))) czy masz może jakiś fajny przepis na lody orzechowe albo pistacjowe? ;)
-
2010/06/13 11:54:34
Tak się zawsze z przekąsem o fasolce po bretońsku mówi, a ja tak lubię!!! Dzięki za wpis!
-
2010/06/13 15:55:38
Katarino.F, nie ma sprawy ;-)
Kamylo_K, wow!! czekam na relacje z pierwszych lodow ;-) niestety nie mam... na pewno znajda sie na jakims innym blogu...
-
2010/06/22 16:08:32
Też mam na nią ochotkę.
Skusiłaś znów!:D
-
Gość: anonimka, 89.100.234.3*
2010/07/24 11:31:56
a czy na Wyspie w tamtejszych (nie w polskich) marketach dostepna jest fasolka typu Jas i boczek?
-
2010/07/24 15:33:18
spiesze z odp, choc na dluzsza brak czasu... boczek kupuje w kosteczke juz pokrojony w LIdlu, natomiast fasole jednak w polskim sklepie, gdyz jedna z Sainsbury's okazala sie jednak niedobra! pozdrawiam
-
Gość: krzysiek, adsl-99-130-29-113.dsl.sfldmi.sbcglobal.net
2010/12/02 03:48:21
fasolka dobra bylem strasznie glodny to smakowala :) a fasolka kojazy mi sie z pierwszym rokiem emigracji bo byla najtasza:0
-
2010/12/02 21:25:13
Krzysiek, hehhe... kazdy ma jakies skojarzenia! ;-) ciesze sie, ze smakowala!
-
Gość: gosiek, dxi75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/14 14:26:06
..moja pierwsza fasolka :) ale za to bardzo dobra :) dziękuję za przepis :) pozdrawiam :)
-
2010/12/14 21:17:54
Gosiek, ciesze sie, ze smakowalo! :-)
-
Gość: jacek0710, 188.146.74.127.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/01/20 11:48:23
A ja jutro robię fasolkę,dziś kiupilem 0.8 kg jasia.0.4 boczusia.0.6 zwyklej kielbasy,rersztę dodatków mam. Już mi ślinka leci..;)
-
2011/01/22 12:47:47
Jacek0710, mam nadzieje, ze smakowala...
-
Gość: fasolarz, dce22.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/09 10:50:23
Bardzo dobry przepis. Fasolka to moje ulubione danie.Też robię bardzo podobnie chociaż za każdym razem cos zmieniam np.robie zasmażkę z mąki i cebulki na smalcu albo innym razem na oleju albo wq ogóle bez zasmażki jak nie chcę gęstej ale za to zawsze dodaję kilka ząbków czosnku:)
-
2011/02/09 21:14:36
Fasolarz, musze sprobowac z czosnkiem :-)
-
Gość: annnnaaa, 195.20.110.6*
2011/08/09 12:07:41
tylko po kiego licha tłuszcz (boczek) na tłuszczu smażyć??
-
2011/08/09 23:09:31
Annnnaaa, "na odrobinie oliwy zeszklic cebule na patelni. dodac tam boczek i kielbase, i smazyc razem na rumiano". raczej cebula nie zeszkli sie bez oliwy. pozdrawiam
-
Gość: DH, adgy182.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 14:51:17
Pyszna fasolka, smakowite zdjęcie... Gorzej z gramatyką. I ortografią. Ogólnie - dbałością o czytelnika.
-
Gość: , osnor4.rene.com.pl
2012/02/29 12:27:42
Ja nie moczą na noc. Po umyciu, fasolę zalewam wrzątkiem. Po godzinie zlewam i zalewam znowu wrzątkiem i gotuję. Po 90 minutach już można się zajadać. Przyprawy, dodatki, sól pieprz, papryka w/g gustu. Smacznego Zbigniew.
Durszlak.pl