|
Blog > Komentarze do wpisu
glazurowane udka
i powiedzcie, ze dzieci nie zmieniaja? nie uwierze :-)
w kuchni Cudawianki nastapila RE-WO-LU-CJA! oczywiscie przez Kruszynka! pewnie Was to nie ucieszy, ale trudno... zadowolic kazdego sie nie da, a teraz na zadowoleniu Kruszynka zalezy mi najbardziej... zatem musimy przeczekac okres, kiedy najlepsza jest pomidorowa, krupnik, lane kluski na rosole. z dan glownych kopytka, leniwe czy zwykly pokrojony w kostke ziemniak. z obowiazkowa marchewka na talerzyku! ;-) takie wlasnie nastaly czasy w mojej kuchni. nie bedzie wiec czestych wpisow, bo pisac po prostu nie ma o czym. nie bedzie tez czestych deserow, bo Facet zapowiedzial strajk, jesli dalej bede go karmic slodkosciami, kiedy ledwo miesci sie w ulubione spodnie (nie tylko mnie to dopadlo! ;-)). a facet potrzebny mi w domu chocby do odkurzenia czy wyniesienia smieci ;-) wiec poki co zawieszam rowniez dzialalnosc piekarnikowa. a na pewno ograniczam. mam tylko nadzieje, ze to wszystko to okres przejsciowy i wroce do Was czym predzej pelna nowych pomyslow! ![]() zanim jednak znikne na dobre, podziele sie z Wami kilkoma przepisami. czekaja sobie w kolejce, by ujrzec swiatlo dzienne i kiedy tylko znajde chwile na pewno sie tu znajda! na dzien dobry nasze ulubione glazurowane udka, ostatnio pieczone notorycznie! niestety w nowych czasach rzadow Kruszynka w kuchni, chyba nie pojawia sie znow predko. zatem popatrze sobie na nie jeszcze troche... ;-) *przepis wlasny, powstal metoda prob i bledow. a do tak przygotowanych udek idealnie pasuje salata ze smietana z poprzedniego przepisu, klik klik. ![]() glazurowane udka (4 sztuki) 4 kurze udka 6 lyzek sosu sojowego (z dodatkiem soli) 1 lyzka plynnego miodu + pozniej do polania swiezo zmielony pieprz czarny sos sojowy wymieszac z lyzka miodu i pieprzem w szklanym naczyniu. wlozyc do marynaty udka. nastepnie umiescic naczynie w lodowce. polewac marynata i odwracac udka co jakis czas (ja trzymam w lodowce jakies 3h i co 1h odwracam). udka ulozyc na blaszce. piec w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 45 minut. co kwadrans odwracac na druga strone i polewac marynata. po 45 minutach polac udka z obu stron miodem (1 lyzeczka na 1 udko) i piec ponownie przez jakies 15-25 minut. podawac surowka i ziemniakami. piątek, 18 czerwca 2010, cuda.wianki
Komentarze
milk_chocolate84
2010/06/18 15:54:29
miód i udka z kurczaka to wspaniałe połączenie :) A jak są do tego młode ziemniaczki to już w ogóle poezja :)
2010/06/18 16:07:16
Oj tak, dostosowywanie kuchni do małego człowieka doskonale znam. Przez jakiś czas gotowałam osobno dla nas, a osobno dla Krystianka i bardzo się cieszę że już z tego wyrósł i może jeść to co my, czyli wszystko ;)
2010/06/18 16:13:35
Edysiu, gotowanie osobno owszem, jesli ma sie czas, niestety posiadam go ostatnio w znikomych ilosciach... poza tym dostosowanie kuchni pod Synka przynosi i nam korzysci!
Milk_chocolate, prawda? nam smakuje bardzo! 2010/06/18 16:54:30
Wspaniałe! takie jak lubie..o rany ale mi smaka narobilas...!! A dzisiaj na obiad rybka..nawet nie podobnie:(
2010/06/18 17:41:00
Przepięknie wyglądają i przepysznie smakują takie udka.
I wiesz co, Cudawianko? Nie jesteś sama - i moja rodzina ogłosiła strajk. (Z resztą sama nie mieszczę się w sporo moich rzeczy sprzed Bożego Narodzenia...). Pozdrawiam! I czekam na powrót. ;)) 2010/06/18 20:22:39
Cudawianeczko ja pamiętam jak my kuchnię zmienialiśmy dla Amadiego :) wtedy to mnie męczyło a teraz wspominam to z nostalgią.
serdecznie pozdrawiam 2010/06/18 21:51:02
Cudawianko pyszne te udeczka są! BArdzo apetycznie i tak złociście wyglądają:))
Kochana Ty nam nie znikaj na długo, bo będę tesknic straszliwie! Buźka:* 2010/06/18 23:03:12
Wianeczku będę czekać z utęsknieniem :)
A Ty zapisuje sobie wszystko w jakimś notesie, a później mi prześlesz drogą pocztowa swoje spostrzeżenia i uwagi :D 2010/06/19 06:32:45
Mniammmmm pysznie wyglądają:) No mój synek na szczęście jada już różne rzeczy ale i tak najczęściej naleśniki ;))) Facet też grymasi, że go tuczę, ale na szczęście domowego pieczywa nie odmawia;)))
2010/06/19 09:52:32
u mnie tez strajk ale z braku czasu :)
udka slicznie sie blyszcza az slinka ... 2010/06/19 09:52:47
Wianku to chociaż o pogodzi napisz od czasu do czasu bo lubię Ciebie czytać:)
a tymczasem porywam udko i uciekam żeby nie tracić cennego czasu weekendu... 2010/06/19 13:04:23
wygladaja te nozki kuszaco oj kuszaco:) ostatnio zrobilam Twoje burritos, ktore znalazlam na starym Twoim blogu.. Wyszly super i polecam je wszystkim..
2010/06/19 13:38:26
ejjj! ja się tak nie bawię xD
ja chcę Wianka na pełny etat blogowy ;P oczywiście żartuję, oczywiście po części, bo chciałabym byś była tak jak do tej pory, ale cóż rozumiem, mam nadzieję że Kruszynek będzie miał bardzo wyszukany smak i zamiast marchewki zażyczy sobie wkrótce jakiegoś ekstrawaganckiego dania:P np marchewki w miodzie;P i... wrócisz ;* tzn ja wiem że wrócisz z czymś słodkim za chwil kilka, ale i tak tęskno (; 2010/06/19 21:19:17
Viri, nie ma co tesknic, jeszcze chwile bede, ale wkrotce znikne na dluzszy czas z powodow urlopowych :-)
Kropus, jejku! burritos nie jadlam iks czasu! ciesze sie, ze smakowalo i dzieki za przypomnienie :-) Asiejku, lody pewnie beda ;-) Myniolinko, pogode mamy piekna, wiec pewnie sie pochwale ;-) Magoldi, ja jeszcze niedawno narzekalam na za duzo czasu, ale zdecydowanie wole narzekac na brak ;-) Atinko, bo nalesniki sa the best! ;-) zaraz pisze do Was @, padniecie z wrazenia ;-) Polonio, czekam z niecierpliwoscia, jak bede juz mogla sie nimi z Toba zielic! ;-) Majanko, niestety troche musze ;-) Eweloso, mnie nie meczy, w sumie mi chyba wyjdzie na dobre, moze zgubie co nieco ;-) Ulcia, dziekuje! Zaytoona, poki co jeszcze jestem... Gosiaa, rybka jest jednak lepsza! Panna_Malwinna, prawda? ;-) 2010/06/20 01:05:47
Wracaj szybko :) A udka lśnią tak, ze az musze oczy mrużyc! ;) Śliczne i apetyczne.
2010/06/20 08:12:19
Takich "udkowych" pysznosci to juz dawno nie wiedzialam :) Swietny pomysl na obiadek. Na pewno z niego skorzystam :)
2010/06/20 21:34:51
Jadłam podobnie zrobionego kurczaka i wiem, ze smakuje przepysznie :)
2010/06/21 17:01:58
skąd ja to znam :) też staram się gotować dla nas i niespełna czternastomiesięcznej córci a wiadomo że chciałoby się żeby było jak najzdrowiej i zabierało jak najmniej czasu :)
pozdrawiamy 2010/06/21 22:02:31
Magda, a mimo wszystko u Ciebie znalazlam juz kilka inspiracji! pozdrawiam :-)
Terazsieuda, dziekuje! Monikucha, prawda? ;-) Majazteca, polecam! Vespertinee, wroce niebawem, ale tez nie na dlugo :-) 2010/06/23 15:44:35
Glazurowane udka baaardzo kuszące :) Mam nadzieję, że masz w zapasie jeszcze mnóstwo przepisów na ten okres przejściowy ;) No i jestem pewna, że facet szybko zatęskni za tymi słodkościami ;)
2010/06/23 15:55:20
Glazurowane udeczka....(cichutkie mlaśnięcie) Pyszności! Umnie też strajk :) więc zatracam się w przetworach, bo w zimę wszystkim już apetyt dopisuje i będzie po co sięgac ;D A ciasteczka pewnie niedługo będą :) Takie ze wspólnego pieczenia z synkiem :)*
2010/06/23 20:48:08
Udka w miodzie... Mmm, jak ja dawno ich nie jadłam! Super zdjęcia, baaaaaaaaaaaaardzo apetyczne!:)
2010/06/23 21:35:58
Maniu, dziekuje!
Szarlotku, zazdroszcze przetworow, tutaj owoce sa tak drogie, ze niestety nie uda mi sie wekowanie... Komarko, pewnie tak! ;-) Olciaky, my tez :-) 2010/06/26 20:47:02
witam, super blog, mozna znac maila autorki bloga ?
2010/07/03 20:55:56
Fajny przepis, na pewno wykorzystam. Lubie połączenie słodkie, słone i ostre.
pozdrawiam |
|