|
Blog > Komentarze do wpisu
marchwiowe placuszki z rodzynkamiznowuuu strasznie zajetaaaaaa! w dodatku z katarujaco-zabkujacym (jest juz 9 tiktak!) Kruszynkiem u boku... jejku! a jeszcze pare dni temu nie dzialo sie nic nadzwyczajnego... ;-) ![]() zajadalismy sie wczoraj tymi pysznymi placuszkami marchwiowymi, ale nie udalo mi sie wkleic przepisu tutaj. dopiero teraz, kiedy Kruszynek ma drzemke mam chwile czasu, zeby nadgonic blogowe wpisy, a raczej wpis ;-) placuszki powstawaly bardzo chaotycznie, tak bardzo jak ja sama jestem obecnie chaotyczna. ze znakiem zapytania w tle czy starczy marchewki, ile dodac proszku do pieczenia (w koncu sypalam na oko, bo nie chcialo mi sie biec do komputera i sprawdzac po raz tysieczny i o dziwo prawie sie nie pomylilam!;-)), z rozsypana maka na podlodze, ktora probowal uprzatnac raczkami Kruszynek... byly przepyszne, choc Facet tradycyjnie ostatnio cos krecilem nosem... chyba mial ochote na schabowego po prostu! ;-) (znow sie zepsulesi wiem co zrobie zamienie ciebie na lepszy model) *przepis znalazlam u Dorotki, tutaj, natomiast Dorotka upatrzyla go stad, klik klik. podaje z moim modyfiakcjami. ![]() marchwiowe placuszki z rodzynkami (okolo 12 placuszkow) 1 i 1/4 szklanki maki 1 lyzeczka proszku do pieczenia 1 lyzeczka sody szczypta soli 1 i 1/2 lyzeczki cynamonu szczypta galki muszkatallowej szczypta imbiru 2 czubate lyzki ciemnego brazowego cukru 1/2 szklanki rodzynek 3/4 szklanki maslanki 1 lyzka oliwy 1 lyzeczka ekstratu waniliowego 2 jajka 2 szklanki startej ubitej marchwi obrana marchew zmiksowac na drobno w food processorze lub zetrzec na tarce na drobnych oczkach. rodzynki zalac wrzatkiem i odczekac piec minut. nastepnie odlac wode. w misce wymieszac make z sola, przyprawami, proszkiem i soda. w drugiej misce rozbeltac widelcem jajka, nastepnie wlac maslanke z ekstratem i ponownie rozbeltac. wsypac cukier, znow potraktowac widelcem. na koniec dodac oliwe i rozbeltac. polaczyc zawartosc obu misek mikserem. dodac starta marchew i znow chwile miksowac. wsypac odsaczone rodzynki. wymieszac lyzka. smazyc placuszki na rumiano z obu stron na teflonowej patelni bez dodatku oleju. podawac cieple z syropem klonowym badz miodem, posypane orzechami. (jesli Nette7 mi pozwoli chcialabym dolaczyc do jej akcji "nalesnikowy tydzien 2" choc juz sie skonczyla...) wtorek, 15 czerwca 2010, cuda.wianki
Komentarze
jolantaszyndlarewicz
2010/06/15 13:35:30
ślicznie wyglądają:) zaserwuję je rodzince w niedzielny poranek:) - ja niestety od dzis na diecie:)
2010/06/15 13:48:28
mój brzdąc na szczęście nie przechodził ząbkowania praktycznie w ogóle. Któregoś razu mama do mnie zadzowniła i mówi że Piotruś stuka sobie łyżeczką.. w pierwszego.. maluńkiego ząbka :))) A potem jeden za drugim i bez płaczu :D Placuszki na pewno do wypróbowania :)
2010/06/15 13:51:14
Świetne te placuszki. Będę takie robić Hani, jak tylko urośnie jej więcej zębów. :)
2010/06/15 14:02:08
O takich racuszkach jeszcze nie słyszałam:) Bardzo ciekawy przepis:)
2010/06/15 14:17:08
Fajny przepis, ale mój facet nie mógłby wiedzieć, że placuszki są z marchewką. Surówka z marchewki bieeee, marchewka na gęsto bleeee....
Zęby rzeczywiście mogą dawać do wiwatu. Mój na przykład przy ząbkowaniu miał często czerone gardło :( 2010/06/15 14:32:16
No tak Mezczyzni to typowi miesozercy :) A ja chetnie bym takiego placuszka zjadla. Nawet dwa :)) Wygladaja przepysznie.
2010/06/15 14:53:07
Marchwiowe i na maślance - biorę w ciemno! Może sobie takie w piątek na obiad zrobię (tylko strrrrasznie nie lubię trzeć marchewki) :)
2010/06/15 15:23:15
Nie robiłam jeszcze nigdy nic z marchwią, dynią, itd. :) Ale placuszki ładne, łądne :)
Gość: beolhar, s183pc123.mmj.pl
2010/06/15 16:16:37
Moi faceci też mieso zdecydowanie wolą Ale placki zrobię, bo wyglądają pysznie ! gratuluję kolejnego ząbka U nas już 11 ! Tylko trójki chyba zapomniały wyjść, bo nadal ani jednej:)
Pozdrawiam 2010/06/15 17:04:50
a można użyć mąki orkiszowej lub pełnoziarnistej? :) bo chyba skuszę się na taki eksperyment...
lody kawowe! bosko! uwielbiam :) 2010/06/15 20:41:07
Marchwiowe placuszki.obled! :)) Pysznie przepis zapisuje, niestety musza byc bez rodzynek..bo u mnie nie przepadaja :/ Ale ja sobie wrzuce kilka napewno:)
2010/06/15 20:45:42
Oj, ci faceci, nie wiedzą, co dobre... Czasem trzeba puścić mimo uszu to marudzenie, zwłaszcza przy takich placuszkach ;)
2010/06/15 21:29:39
Fajne te placuszki Cudawianko! MArcheweczka i rodzynki, jakie fajne połączenie:))
Buźka:* 2010/06/16 11:06:10
cudne są te placuszki.
a skoro facet kręcił nosem.. to większa porcja dla Ciebie :-) 2010/06/16 17:49:15
Asiejko, ostatnio cos za duzo dla mnie... ;-)
Kamyla_K, przykro mi nie mam pojecia, moge tylko przypuszczac, ze tak... niestety stosuje make pszenna w kuchni... Beolhar, jejku! ta Julcia wyprzedza Kruszynka non stop! :-) zycze udanych wakacji!!! Komarka, ja mam wlasnie po to food processor ;-) Mikimama, Kruszynek bardzej narzeka na katar niz na zabki, ale razem wziete to dopiero! Katarina. F, jejku! ja dopiero teraz skapnelam sie, ze Ty to Ty ;-) pewnie po tym jak wspomnialas o Hani :-) (p.s. mam nadzieje, ze spi juz lepiej!). Piszac, wcinalismy, mialam na mysli siebie i Kruszynka. Hania na pewno je polubi, Kruszynek uwielbia! :-) Milk_chocolate, u Kruszynka z zabkami bywa roznie, obecnie katar meczy go bardziej! Jolu, zazdroszcze silnej woli! powodzenia! |
|