Blog > Komentarze do wpisu

lipiec-sierpien

ostatnio dostalam od Was tyle cieplych slow, ze nie nadazam. bardzo Wam dziekuje! az zal mi Was opuszczac, ale niestety musze...
to bedzie wakacyjny wpis.
dwumiesieczny, bo juz wkrotce, za chwil kilka (dokladnie za trzy tygodnie, ktore odliczam z minuty na minute) Cudawianki wyrusza na wymarzone wytesknione wakacje! mam nadzieje, ze po powrocie wciaz tu bedziecie, bo dzieki Wam ten blog istnieje i choc czesto zostawiam Was na dluzsze chwile to jednak wracam potulnie niczym steskniony kot... ;-)




to bedzie dluuugi urlop, z dala od Wyspy, od tutejszej rutyny, ktora mimo wszystko lubie, ale niestety rowniez z dala od Was, bo zagladanie na Durszlak bedzie pewnie ostatnia rzecza na jaka bede miec czas. czekaja mnie rodzinne wakacje. spotkania z dawno niewidzianymi osobami, cieple rozmowy na balkonie przy szklance mrozonej herbaty i byc moze kawalku ciasta bananowego (klik klik, ktore w styczniu zrobilo w moim domu rodzinnym istna furrore!).



wspominajac kuchnie, mam nadzieje, ze bedzie to rowniez czas kiedy wreszcie najem sie polskich owocow i warzyw, za ktorymi tesknie non stop. truskawki niestety juz mi umknely. z tutejszych zdazylam zrobic jeszcze cudowne knedle ziemniaczano-serowe (zdjecie u gory), takie jak robi sie u mnie w domu. niestety mama robi je na oko, wiec i ja tak zrobilam i teraz nawet nie jestem w stanie napisac Wam konkretnego przepisu!

w PL licze na slodkie czeresnie, kwasne porzeczki, a przede wszystkim na ukochany bob! (tak tak, jestem jego wielka fanka!). niestety prozno szukac bobu na Wyspie... a przynajmniej tu, gdzie mieszkam... zazdroszcze targu o jakim pisze Bea, ja takiego nie mam... za to w rodzinnym miescie ulubiony ryneczek, gdzie wkrotce bede codzienna bywalczynia ;-)



a jak spedze te ostatnie dni z Wami? ostatnio malo planuje, bo czerwiec jest dowodem na to, jak czesto plany maja sie nijak wobec realu. brak czasu, z ktorym ostatnio przegrywam na kazdym zakrecie (na co jednak nie narzekam!) spowodowal, ze spontanicznosc jest teraz moim motorem. na szczescie Kruszynek zaczal lubic jedzenie, az tak, ze chyba moge sie nazwac szczesciara! no ale ma to pewnie po mamusi! :-) gdybyscie zobaczyli Kruszynka jedzacego truskawki dostalibyscie zawalu! ;-) te przecisniete przez palce resztki moglabym spokojnie lapac wprost do sloikow, idelane na dzem na zime ;-) Poleczka na pewno by wtedy ze mna przegrala w ilosci sloiczkow ;-)
poza tym On kocha odkrywac nowe smaki... zreszta sami zobaczcie! ;-) (tak tak, to cebula!)



dzieki Kruszynkowi pochlaniamy teraz niezliczone ilosci nalesnikow, ktore uwielbia (z tego przepisu, klik klik), a ktore my dosladzamy sobie np. nutella i orzechami (pycha! zdjecie na dole). na stole wciaz kroluja u nas zupy. nie zdziwcie sie zatem, ze wkrotce zaczne robic update do moich wpisow z zupami. wiele sie bowiem w kwestii ich gotowania zmienilo. ale bede Was o tym informowac na biezaco...




lato na Wyspie totalnie nas rozpieszcza i licze, ze wciaz tak bedzie, zeby chwile z latawcem, mogly trwac znacznie dluuuuzej (klik klik)... choc ostatnie dni moze mniej, ale staram sie byc optymistka!

jesli tak, to moja maszynka do lodow wciaz bedzie sie krecic! a ja niczym Sherlock Holmes bede szukac, szukac, szukac... tyle, ze idealnych lodow!  choc mysle, ze juz mi do nich coraz blizej... dzieki Ninn17, ktora podpowiedziala mi wieki temu o dodaniu do nich mleka skondensowanego, zeby nie zrobil sie z nich kamien, wiele eksperymentowalam, czego dowodem sa cudnie kremowe lody rabarbarowe i kawowe. mnie sie jednak snia po nocach mietowe, ale po sprobowaniu pewnego przepisu, ktory nie byl TYM, nie dosc, ze zostalo mi w nadmiarze bialek do zuzycia, to szukam dalej...


na stole beda tez czesto goscic salatki...




apropos salatek!
uwaga! jutro zapraszam na konkurs!
powiedzcie mi skad panuje przekonanie, ze faceci z salatkami maja sie na bakier? ten, ktorego dostalam w prezencie ;-) jest ich wielkim fanem! nie mam problemu z wciskaniem mu warzyw w kazdej postaci, ale wiem od kolezanek, ze jest to rzadkosc... moj Facet na imprezie predzej znajdzie sie przy barze salatkowym niz z deserami... na fotce powyzej jego ulubiona salatka z kurczakiem i ananasem (przepis tutaj, klik klik), ale w ramach konkursu juz wkrotce pokaze Wam salatke, ktora zawladnela ostatnio jego sercem chyba bardziej niz ja ;-)
a jutrzejszy konkurs wlasnie salatek i facetow bedzie dotyczyl, wiec koniecznie tu zajrzyjcie!



a pozostajac przy Facecie, to jutro ma urodziny i kilka minut temu z uczepionym mi do nogi bardzo ciekawskim Kruszynkiem (ktory zmeczony poszedl sie zdrzemnac) udekorowalam tort. taka niespodzianka, gdy Facet wroci z pracy! podaruje mu go juz dzisiaj, by jutro mogl poczestowac kolegow w pracy. mam nadzieje, ze bedzie Mu smakowal! choc jak zapewnia mnie mailowo pewna osobka, nie ma mowy, zeby stalo sie inaczej! na przepis zapraszam w poniedzialek! a tymczasem zegnam sie wakacyjnie i tortowo ;-)

licze, ze te ostatnie dni
przed moim wyjazdem
spedzimy razem :-)


Cudawianki

sobota, 03 lipca 2010, cuda.wianki

Komentarze
2010/07/03 16:29:29
udanego urlopu życzę

dziś byłam na targowisku, jest prawdziwe zatrzęsienie wspaniałości: są już wiśnie, czereśnie, porzeczki, agrest; jest bób - przyjeżdżasz w dobrym momencie!

a kruszynek ma cudne, po prostu cudne włosy!
-
2010/07/03 16:48:38
Ja tez wyjezdzam na dniach do Polski (niestety tylko na dwa tygodnie). Juz sie nie moge doczekac. Porzeczki na dzialce moich rodzicow juz dojrzaly a ja kocham porzeczki :) Baw sie dobrze Cudawianko :) Wracaj wypoczeta i usmiechnieta :)
-
2010/07/03 17:03:15
N_ino, no dopiero za trzy tygodnie, wiec mam nadzieje, ze te pysznosci poczekaja na mnie :-)
Majazteca, ja tez czekam na porzeczki z utesknieniem! :-)
-
2010/07/03 17:11:01
dopiero Cię odkryłam a ty znikasz?/ oj, no nic będę wiernie czekała zatem:)
pozdrawiam ciepło, a w Polsce pyszności, właśnie się zajadam owocami przyniesionymi rankiem z targu:)
-
2010/07/03 17:28:12
Cudawianko! Przepiękny wpis i zdjęcia! Z całego serca życzę Ci naprawdę udanych wakacji, aby były i smakowały właśnie tak, jak tego chcesz!
Pozdrowienia!
P.S. A ja znów kręcę Twoje lody kawowe:)
-
2010/07/03 17:52:18
Kochana Cudawianko, wspaniale się Ciebie czyta, cudownie piszesz, a ja sie cały czas uśmiecham. Takie szczęście od Was bije!:))
Zdjecia piękne, a Kruszynek tak rośnie! Jaki z niego już kawaler, a jakie ma loczki przecudne i te oczka kochane! Z cebulką to szok normalnie, podobnie chyba mała Qoopka lubi cebulkę, jeśli się nie mylę:)

Kochana, zyczę Ci wspaniałego wypoczynku, wszystkiego naj, Ty wiesz:** Wracaj wypoczęta i szczęśliwa, naładuj akumulatorki, zebyś nas potem mogła rozpieszczać cudownymi, pysznymi wpisami:)

A Twojemu Męzowi życzę wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! :)))

Uściski dla całej Cudawiankowej rodzinki:**
-
2010/07/03 18:17:36
Miłego odpoczynku! Mój syn ma nawet nakręcony filmik, gdzie zjada cebulę z ogromną przyjemnością. Miał wtedy 3 lata...
-
2010/07/03 18:47:09
Cudownych wakacji! :-) Odpoczywajcie! Twój synek jest po prostu cudny. Nie wiem, co bym dała za taaakie włosy ! :-)

Całusy dla Was!
-
2010/07/03 19:11:21
lubię te Wasze miesiące pełne kolorów
cebulowe zdjęcia mnie rozczuliły po prostu :-)

mam nadzieję, że dobrze Ci zrobi odpoczynek od wirtualnego świata
i wrócisz do nas z nowymi smakami i pomysłami!
-
2010/07/03 19:38:56
Miłych wakacji i uściski dla Kruszynka ! Mój synek też zawsze kochał jeść :)
-
2010/07/03 19:57:33
Kochani! jeszcze z Wami jestem, jeszcze trzy tygodnie... :-))
-
2010/07/03 20:15:29
tak jakoś się pożegnalnie zrobiło... i wpadłam na pomysł że podzielę sobie ten wpis na części i będę czytać na raty... oczywiście przy Twoich tekstach jedna nie jest to możliwe - pochłonęłam wszystko z zapartym tchem :)
dobrze, że jeszcze przez te 3 tygodnie coś napiszesz :) lubię iebie czytać!
pozdrowionka Cudawiankowa Rodzinko :)
-
2010/07/03 20:25:24
minie jak z bicza strzelił i będziesz Kochana w PL :))))
czekam na poniedziałek, na 21 ;P

buziaki!

ps. jest cudny!
-
2010/07/03 21:13:40
Cieszę się razem z Tobą twoim wyjazdem! Bo wiem jak to jest czekac na spotkanie z bliskimi ktorzy są daleko.... :) Szkoda że znikasz, ale wiem dlaczego, więc mocno trzymam kciuki za wszystkie plany i pojawienie się w nowym wcieleniu! ;)
A Kruszynek....prze-prze-przeuroczy jest!
Pozdrawiam!
-
2010/07/03 22:25:00
ładuj akumulatory i wracaj z nowymi pomysłami kulinarnymi, że tak egoistycznie się wypowiem ;)

jesteś dla mnie inspiracją:)

pozdrawiam Ciebie i uroczego Kruszyna:) (czy naprawdę zajada tak cebulę? ;) )
-
2010/07/03 23:12:55
Ach te upragnione wyjazdy! Oczekiwanie na nie dodaje jakiejs podwójnej energii, czyż nie? ;)
A synio cuuuuuuuuuuuudny z tą cebulą :)
-
2010/07/03 23:28:37
super wpis Kochana....jak wiesz moje dziecie tez gustuje w cebuli oni sa chyba sobie pisani :)))) calusy!! knedle mniam!
-
2010/07/04 09:19:49
i ja życze udanego urlopu...;):)
-
2010/07/04 10:05:25
bardzo sie ciesze ze moj sposob (odnosnie lodow) sprawdzil sie tez u Ciebie :D
ja kurcze nie moge ich krecic bo zamrazarka zaladowana miesem itp... wyjadamy, wyjadamy i ciagle za malo miejsca na maszynke :P
Kruszynek jest cudowny!!!!!!!!!!!
Moja Corcia cebuli jesc nie lubi, ale wachac owszem!! a potem patrzy na mnie takimi zalzawionymi usmiechnietymi oczkami :D
mam nadzieje ze wrzucisz przed wyjazdem jeszcze jakis pyszny wpis, zawczasu zycze jednak cudownego urlopu w Polsce...
pozdrowienia i calusy dla calej Waszej trojki :*
-
2010/07/04 11:05:57
Ninn17, no wlasnie dzieki Tobie poeksperymentowalam i uzyskalam tak swietne lody! dziekuje :-) teraz jeszcze chce sprobowac na bazie mascarpone :-) oczywiscie, ze wrzuce, bo troche sie ich uzbieralo! pozdrawiam :-)
Izaa_a, jeszcze troche do niego zostalo...
Qoopka, moj poki co, to na razie ja waha, turla i probuje ugryzc ;-)
Misbasia, jasne, energii ostatnio u mnie za wiele! ;-)
Zawsze.oliwek, probuje...
Tutajnik, tylko podladuje akumulatory!
Viri, ja tez nie moge sie doczekac! cudny Kruszyn czy tort? ;-))
Myniolinka, a ja lubie jak tak kochane osoby jak Ty zagladaja do mnie :-)
Grazynko, zobaczymy jak bedzie dalej? ...
Asiejko, moze nie dobrze, bo bede tesknic, ale teraz czas na ludzi w realu! :-)
Katarina.f, ja bym dala wiele ;-)
Mikimama, no ciekawe czy i moj sie doczeka takiego filmiku? ...
Majanko, maz dziekuje!
Kucharnio, oj to widze, ze spragniona jestes lodowych wspomnien... :-)
Kas, zazdroszcze, choc juz niebawem...
-
2010/07/04 11:34:19
ha ha jak napisałam 'jest cudny' to stwierdziłam że powinnam napisać 'są cudni'
;P ale już nie poprawiałam :]
-
2010/07/04 11:39:46
Zycze Ci wiec Cudawianko (i calej Waszej Trojce :)) wspanialych, radosnych i pogodnych wakacji! Naciesz sie bliskimi oraz domowymi smakolykami (a takze miejscowym ryneczkiem ;)) i wracaj pelna energii i nowych pomyslow :)

Pozdrawiam serdecznie!

PS. Kruszynek chrupiacy cebule jest niesamowity :) A tort z pewnoscia przepyszny!
-
Gość: szpaczek1, aawb175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/04 22:30:25
Miłych wakacji w PL :D a my tutaj będziemy gotować i piec przepisy z tego blogu :D
-
2010/07/05 19:10:54
:) no cóż tu rzec nowego o Kruszynku? to może ja się tylko pouśmiecham, bo słów mi brak :)
-
2010/07/05 20:40:07
Mamo. Smoka, pamietam jak ja sie zachwycalam Smokiem ;-)
Szpaczek1, milo mi :-)
Bea, wielkie dziekuje!
Viri, hahaha :-) odliczam! ;-)
-
Gość: Milka, 217.153.123.19*
2010/07/07 08:25:17
Hej, moj mąż też uwielbia tę sałatkę z ananasem i kurczakiem i mogłby ją pożerać w każdych ilościach. Znam ją od dawna, od mojej mamy, i zawsze wychodzi rewelacyjnie, więc mu się nie dziwię :)

Pozdrzawiam i życzę wspaniałych wakacji!
-
2010/07/07 10:59:39
Milka, no ta salatka rzadzi, nie ma co ukrywac! :-)
Durszlak.pl