|
Blog > Komentarze do wpisu
listopad... wdarl siew zycie hucznie, bo wieczor przed, zobaczylismy na niebie wiecej fajerwerkow niz w noc sylwestrowa. taki urok wyspy...
nastepnego dnia, zamiast maszerowac ze zniczem nad groby tych, ktorzy odeszli, mielismy zwykly dzien. poniedzialek. a jednak niezwykly. bo to juz listopad. z jednej strony czuje, jakbym wczoraj byla na wakacjach w PL, z drugiej powoli zaczyna pachniec... swietami! niestety lub stety. wystarczy, ze wezme do reki najnowsze numery ulubionych magazynow kulinarnych "olive" i "good food", w ktorych faszerowane indyki i angielskie puddingi wydaja sie spiewac piosenke Wham "last christmas" ;-) ![]() poza tym Ptasia zaprasza juz na "korzenny tydzien", a przyprawy te wiadomo z czym sie kojarza. z zima i swietami... ale zanim do nich dojdzie mamy listopad. najbardziej deszczowy miesiac na wyspie. ![]() wystarczy spojrzec na prognoze pogody na ten tydzien. wczoraj padalo, dzis pada, a jutro, pojutrze itd. deszcz. jesli sie sprawdzi, wiekszosc czasu spedzimy pewnie w domu na zabawie klockami (zielony trojkat, czerwony kwadrat, niebieskie kolko etc etc) lub czytaniu ksiazeczki, ktora Kruszyn wymusil krzykiem w ksiegarni (juz wiem jakie sklepy musimy omijac szerokim lukiem ;-)). a ja bede pila wieczorami tradycyjnie kubek mleka z miodem... mmm... uwielbiam! ![]() listopad na wyspie wciaz bedzie pachnial dynia (trzeba zuzyc ten caly zamrozony miazsz, ktory wydrazylismy na halloweenowa dynie). marzy mi sie sernik dyniowy, tuz po tym jak zachwycalismy sie nad dyniowo-serowa krajanka (klik klik). ![]() bedzie tez brukselka, do ktorej przekonuje sie ostatnio coraz bardziej, orzechy (w koncu mamy "orzechowy tydzien" by Ela), beda potrawy rozgrzewajace, bo to one sa teraz najbardziej mile widziane na naszym stole, a w tym tygodniu moge zaprosic Was na wspomnienia z mojej babcinej kuchni, w ramach "gotowania po polsku"... juz wkrotce obiad ponadczasowy... przezyl czasy wojny, biede w prl, a teraz powraca do lask na naszym stole na wyspie... kto by przypuszczal??... beda tez nowe ulubione potrawy Kruszynka. na pewno domowy kisiel :-) on bedzie zreszta juz jutro... ![]() i bedzie jeszcze mnostwo innych jedzeniowych atrakcji, na ktore serdecznie zapraszam Was juz dzis. mam nadzieje, ze razem dotrwamy w milej atmosferze do swiat... ;-) Cudawianki wtorek, 02 listopada 2010, cuda.wianki
Komentarze
2010/11/02 14:48:47
nie moge sie doczekac prl-owskiego przepisu:). Pozdrowienia dla Kruszynka:)
2010/11/02 14:49:27
Zdjęcie z Kruszynkiem cudowne!
Widzę, że już cały listopad kulinarnie masz zaplanowany. Nie po drodze nam :( 2010/11/02 18:09:01
Cudowne zdjęcia Cudawianko!:)) Uwielbiam te Twoje zapowiedzi :))
Uściski:* 2010/11/02 18:23:58
Piękne zdjęcia, miło popatrzeć:)
Zżera mnie ciekawość, czym nas ugościsz w tym miesiącu, tu na blogu. Jestem początkującą blogowiczką, ale bardzo polubiłam Twojego bloga i chętnie tu zaglądam. 2010/11/02 19:45:20
Co to za ponadczasowy obiad, czyżby bigos? Bo jeśli tak to chyba jakaś wyspiarska telepatia, bo mój się właśnie smaży.
2010/11/02 20:56:43
cudne fotki!! Slodki Kruszynek z dynia :) :) i ja tez czekam na ten ponadczasowy obiadek-na pewno bedzie przepyszny :)
Pozdrawiam wieczornie :) 2010/11/02 21:26:38
Jaki przemiły wpis. :-) Nie strasz Świętami, czas tak szybko leci...:-) .Dzieci rosną jak na drożdżach - ja nie chcę, żeby tak mijało wsjo błyskawicznie!!! Ech...
Kruszyn i dynia - magia!!!! 2010/11/02 21:26:55
:)
święta idą, o tak... Ps: Kruszynek turlający dynię jest zabójczy:D! 2010/11/03 01:54:25
u nas w wexford ognie sztuczne sa tylko raz do roku,jak jest otwarcie "opera festiwal",koncem pazdziernika,oni spasoruja oczywiscie.chociaz widze ze z roku na rok coraz krocej strzelaja,kryzys .a w sylwestra cisza ,jak makiem zasial ;-)))))
masz sliczny blog,jest na czym oko zawiesic,no i przepisy super,nawet korzystam czasami ;-)))pozdrawiam serdecznie. 2010/11/03 12:38:21
Kalifornia.26, u nas rowniez w sylwestra znacznie mniej sztucznych ogni... nie ma takiego cisnienia, nad czym troche ubolewam ;-) rowniez Cie pozdrawiam i milo mi Cie goscic brulionie!
Olciaky, dzieki! Dragonfly, ja tez nie chce! Gosia, dla nas przepyszny, bo nafaszerowany wspomnieniami, ale czy dla Was?? ;-) Myniolinka, ja tez :-) Nobleva, jednak nie bigos :-) Kulinarnespotkania, milo mi :-) Annas1964, ciesze sie zatem, ze czasem u mnie goscisz! Majanko, super! :-) Edysiu, e tam, jaki tam caly miesiac, co najwyzej ten tydzien! :-) czekam na propozycje! Ola, mam andzieje, ze sie nie zawiedziesz! Kuchranio, huraganem?? no to lece sprawdzic, co to za kucharz! :-)) |
|
Pozdrawiam!
P.S. Zagadka Kucharza już rozwiązana;)