|
Blog > Komentarze do wpisu
najlepsza w miescie cukierniabyla doslownie dwa kroki od domu moich dziadkow (byla, bo teraz mam juz inna ulubiona ;-)). byc moze dlatego moja babcia srednio lubi piec ciasta. tak wiem, mam chyba nietypowa Babcie. nie piecze, a daje grosika na ciastko z cukierni. nie robi na drutach, a wrozy z kart... :-) no i tak fajnie opowiada, o czym wczoraj wspominalam :-) w tej cukierni najbardziej smakowaly mi napoleonki, bylam ich wierna fanka dobre kilka lat. w wakacje natomiast lody (moje pierwsze w zyciu bananowe!). fajnie bylo ze wszystkimi kuzynami po rodzinnym obiedzie wybrac sie do owej cukierni i kupic sobie cos co kazdy z nas lubil najbardziej. po drodze starsza kuzynka zaznajamiala mnie ze swoimi pogladami na temat chlopakow. musze przyznac, ze bylam pilna uczennica ;-) ![]() oprocz ciastek z cukierni, bylo cos, co u Babci traktowalam jako deser, a co sama przygotowywala (teraz gdy do niej wpadam w czasie wizyt w PL nie smiem pytac o zrobienie czegos specjalnie dla mnie, wole cieple rozmowy)... najlepsze pod sloncem leniwe! a dlaczego deser? bo byly tak pyszne w tej swojej waniliowo-cynamonowej polewie smietanowej, niczym rozplywajace sie w ustach marzenie, ze do innej kategorii sie nie nadaja ;-) ale wiecie co, ja nigdy nie mam czasu zapytac Babci o jej receptury. zawsze jest cos wazniejszego do opowiedzenia, no i wysluchania, wiec kiedy przypadkiem w jakichs przepisach odnajduje jej potrawy (a przynajmniej w smaku do nich podobne) to to mi w zupelnosci wystarcza! ciesze sie jak dziecko, ze znow mam Babcie przy sobie mimo, ze jest ona tysiace kilometrow stad... //przepis na leniwe wypatrzylam cale wieki temu u Dorotki, klik klik. jest to przepis Fettiny, tutaj znajdziesz oryginal. polewa do leniwych ala polewa mojej Babci. uwaga! to jest przepis na bardzo mala porcje, wiec jesli macie ochote na wieksza, koniecznie trzeba podwoic skladniki! ![]() leniwe (dla 1-2 osob) 200g twarogu poltlustego 1 jajko 1/2 szklanki maki + troche do podsypywania 1/2 opakowania cukru wanilinowego ponadto: 100ml smietanki kremowki szczypta cynamonu 1/2 opakowania cukru wanilinowego twarog umiescic w misce. ugniesc widelcem. dodac zoltko, make i cukier, nastepnie razem wymieszac. bialko ubic na sztywna piane. polaczyc z masa twarogowa. na blat wysypac troche maki. wylozyc na to mase serowa i lepic kule, podsypujac wysypana maka. im mniej maki dodamy, tym lepsze leniwe beda. kule podzielic na dwie czesci, z kazdej uformowac waleczek. lekko splaszczyc, nastepnie odcinac nozem kawalki (wyszlo mi okolo 24 leniwych). w garnku zagotowac wode. lekko ja osolic. wrzucac leniwe na gotujaca sie wode. od momentu wyplyniecia ich na wierzch poczekac 2 minuty i wyciagac lyzka cedzakowa. na polewe: smietanke wymieszac z cukrem i cynamonem. polewac gorace leniwe. to kolejny przepis jaki dolaczam do akcji "gotujemy po polsku", ktora prowadza Irena&Andrzej pod patronatem serwisu "z pierwszego tloczenia.pl": ![]() p.s. ja nie nazywam leniwych pierogami. po prostu: leniwe. i nie musze pytac czemu wlasnie taka maja nazwe. leniwie mieszam wszystko widelcem. leniwie lepie kule. leniwie wrzucam kluski na wode i mam pyszny (ale leniwy) obiad! ;-) piątek, 05 listopada 2010, cuda.wianki
Komentarze
2010/11/05 12:20:47
Cudawianko wspaniały ten Twój leniwy obiadek i na słodko to dla mnie idealne :) Ja je też lubię na słodko ! Wspaniałe zdjęcia Kochana:*
Ściskam:* 2010/11/05 12:32:37
Uwielbiam leniwe i regularnie zamawiam je u babci :), ale jeszcze nigdy nie robiłam ich sama, chyba w końcu czas to nadrobić.
2010/11/05 12:36:55
Leniwe znam, lubię i robiłam, ale z takim sosem to jeszcze nie, zawsze z masełkiem, cukrem i cynamonem jadłam. Musze spróbować Twojej wersji, koniecznie!
2010/11/05 13:18:25
U mnie tak jak u Maya.d. Babcia miała świetne poczucie humoru i wspaniale opowiadała o swojej młodości, o wiojnie, wspominała nasze młodsze lata, ale najeść się u niej byłło trudno. Pamiętam jednak smak klusek kudłatych (zwanych orólnie czarnymi) i amoniaczków z cukrem. Leniwych nie znam. U mnie jadło się kopytka na słono, z serem i bułką lub sosem pomidorowym (kluski były z ziemniaków, mąki i jajka).
Twój sos mi się bardzo podoba! 2010/11/05 13:25:06
U nas leniwe z tartą, przyrumienioną na suchej patelni bułeczką, polane roztopionym masłem i posypane pudrem. Ale gdy widzę Twoje, z tym wspaniałym sosem to aż się mocno głodna zrobiłam. Muszę koniecznie wypróbować ten sos:)
Pozdrawiam:) 2010/11/05 13:48:08
też uwielbiam leniwe, ale z takim sosem jeszcze nie jadłam.
Pozdrawiam (: 2010/11/05 14:01:30
Moja babcia za to robila najpyszniejsza zupe szczawiowa pod sloncem. I nic tak dobrze nie smakowalo u niej jak chleb ze smietana i cukrem albo ze smalcem i skwareczkami :))
Co do Twojego desero-obiadu to uwielbiam leniwe! :) Z przepisu Dorotki juz robilam, byly przepyszne. Ja zawsze jadam je polane smietana i posypane cukrem. Teraz pokusze sie o dodaie szczypty cynamonu. To bedzie na pewno rozkosz nie do opisania :)))) 2010/11/05 14:55:31
Narobiłaś mi niesamowitej ochoty na takie leniwe...
Szczególnie dobrze smakują daleko od domu! Pozdrawiam serdecznie, SWS 2010/11/05 16:07:52
Leniwe ze śmietanką - rozmarzyłam się. No i te ziarenka wanilii, ach
2010/11/05 16:21:36
Udało ci się dokonać czegoś prawie niemożliwego tzn. sprawiłaś, że leniwe dobrze wyglądają na zdjęciach :) Pozdrowienia
2010/11/05 16:57:17
mniam, biore :) ale mi ochoty narobilas!
2010/11/05 18:35:27
u mojej babci czesto goscily leniwe:) u mnie teraz prawie ich nie robie ale chetnie wyprobuje:)
2010/11/05 19:18:27
mmm... ale pysznosci:) bardzo lubie leniwe, ale z taka polewa to jeszcze nie jadlam, wiec na pewno wyprobuje:)
2010/11/05 19:38:54
pięknie, bardzo lubię czytać Twoje wpisy, a co do jedzenia, to nabrałam ogromnej ochoty :)
2010/11/05 20:48:57
u mnie zawsze kopytka się z cukrem jadało, taka śmietanka to brzmi jednak o niebo lepiej :)
przerzuciłaś szablon na lewostronny? 2010/11/05 20:58:31
Bez wątpienia Twoja Babcia jest bardzo interesującą postacią, Wianku! Chętnie bym ją poznała. ;))
Leniwe bardzo smakowite. Zdecydowanie w moim guście. Pozdrawiam! 2010/11/06 08:51:38
moja Babcia piecze... i gotuje nawet... najbardziej pamiętam jej łazanki z sosem... taki niespotykany był ten sos że nawet nie potrafię go odtworzyć...
a leniwych nigdy nie jadłam :) 2010/11/06 10:00:45
juz prawie zapomniałam o leniwych. Teraz jak je tu zobaczylam to musze je niedługo zrobic bo mi nie dadzą spokoju ;) Zazwyczaj jem z cukrem i śmietaną.
2010/11/06 17:24:18
A my zawsze leniwe z masełkiem, o smietance nie pomyslalam, a tak pięknie się prezentuje na Twoich leniwych,Cudawianko! :)
|
|
Co do pierogów, to nigdy bym nie wpadła by je podać z sosem śmietanowym, a brzmi przepysznie! U nas zawsze były z bułką tartą podsmażoną na maśle i posypane cukrem.
Pozdrawiam!