|
Blog > Komentarze do wpisu
czerwony barszcz na zakwasie, czyli poszukiwanie nowego/staregomiewam ciche dni w kuchni. najpierw grypa. teraz średnia ochota na eksperymenty. przedwczoraj jednak przysiadłam do komputera i postanowiłam opróżnić moje foldery pt. "lista potraw do przygotowania". tych nie zrobię, bo mi ochota minęła na amen. tych też nie, bo sezon na maliny już dawno się skończył. a tamtych też nie, bo... nie i już! ;-) w takim razie co jutro na obiad?? ![]() przeglądałam tak i wyrzucałam co niepotrzebne, aż folder znacznie się zmniejszył. jednak odpowiedzi na to, co mogłabym zjeść jutro na obiad nie otrzymałam. w poszukiwaniu nowych smaków sięgnęłam w takim razie po... stare! pytanie co zjem jutro na obiad zamieniłam w co bym zjadła u... Mamy? i tak, oto powstał czerwony barszcz na zakwasie! czy ktokolwiek wie? ktokolwiek słyszał o czymś takim? u nas w domu ta zupa jest niesłychanie popularna. w rankingu zup mojej siostry od dawna na miejscu pierwszym. ja ją uwielbiam, choć sama przygotowałam chyba raz w życiu! pora to zmienić, nie? ;-) największy problem tkwił zawsze w tym, że buraki na Wyspie najczęściej występują w warzywniakach w formie... ugotowanej! więc zupę tę myślałam nie będzie można przygotować. Mama zawsze gotowała buraki sama, tworząc w ten sposób barszcz o niepowtarzalnie buraczkowym kolorze! ale za jej telefonicznymi poradami postanowiłam zmierzyć się z ugotowanymi burakami i wspomnianym barszczem... i dobrze! dostałam to co chciałam! :-) //przepis od Mamy ;-) ![]() barszcz czerwony na zakwasie (na 2l)
ziemniaki obrać, pokroić i wrzucić do garnka z wodą. gotować w osolonej wodzie do miękkości. po ugotowaniu odcedzić, następnie utłuc. buraki zetrzeć na tarce na dużych oczkach. włożyć do garnka i zalać 2 litrami wody. dodać listek laurowy, czosnek, kilka kulek ziela angielskiego oraz pieprzu. zagotować, następnie zmniejszyć gaz i gotować jakieś 15 minut. wcisnąć sok z cytryny. w tym czasie boczek i cebulę pokroić w kosteczkę. na odrobinie oleju (nie używam, bo smażę na teflonowej patelni) usmażyć boczek z cebulą na rumiano. dodać do gotujących się buraczków. doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku. zakwas dobrze wymieszać w butelce. wlewać powoli do barszczu. w ten sposób zakwasić barszcz do smaku. użyłam 3/4 butelki, ale można więcej, pewnie dużo zależy od firmy dodawanego zakwasu. gotować razem jeszcze jakieś 10 minut. ponownie doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku. na talerz nakładać ziemniaczane puree, na to wlewać gorący barszcz. podawać natychmiast. * w przypadku użycia buraków surowych przygotować zupę podobnie, tylko wydłużyć proces gotowania buraków, żeby były miękkie. p.s. kolejny wpis, jak już wspomniałam na fb będzie dotyczył faworków. jeśli do tej pory tak jak ja nie piekliście ich za często, gdyż uważaliście, że jest z nimi mnóstwo roboty i że są zbyt tłuste, odrzućcie wspomnienia, zapraszam na moją relację już wkrótce! :-) czwartek, 27 stycznia 2011, cuda.wianki
Komentarze
jolantaszyndlarewicz
2011/01/27 14:21:30
Na zakwasie barszczu to jeszcze nie jadłam....ale skoro do zurku kwas ukisiłam to i kiedyś do barszczu spróbuję:) Pozdrawiam ciepło....ja chyba też musiałabym czystkę w swoich folderach zrobic bo sa tam juz pewnie tysiiące przepisów:) pozdrawiam ciepło
2011/01/27 14:27:48
Mam ochotą bo czerwony barszczyk ostatni raz to chyba jadłam w święta:)
2011/01/27 14:40:59
Kiedyś słyszałam od koleżanki o czymś takim. Opowiadała, że Jej teściowie tak jadają. Zawsze zastanawiałam się jaki to może mieć smak. Fajnie, że trafiłam na ten przepis u Ciebie.
Pozdrawiam, SWS 2011/01/27 14:50:30
Muszę koniecznie spróbować takiego barszczu.... Wyobrażam sobie, że smakuje obłędnie.
Pozdrawiam! 2011/01/27 15:15:46
Barszcz na zakwasie ma charakterystyczny aromat, Nigdy go nie robiłam, ale podawało się go u mnie w domu na Wigilię.
2011/01/27 15:55:37
na zakwasie barszczu nie jadlam, ale chetnie bym sprobowala Twojej wersji, gdyz wyglada smkaowicie:)
2011/01/27 20:04:07
Nigdy w życiu nie słyszałam o takim barszczu, ale wydaje się być bardzo interesujący! Ciekawa jestem jego smaku... :)
2011/01/27 20:28:34
tez mam taki folder i ostatnio zrobilam w nim porzadki. Powywalalam polowe przepiso, bo teraz nie wydaly mi sie takie ciekawe jak kiedys.
2011/01/27 21:44:03
Iis, ja przedwczoraj powywalalam, a dzis pewnie znow zapelnie ;-)
Zaytoona, smak jest rzeczywiscie zupelnie inny niz reszta zup ;-) Malgoblox, milo mi, ze nie jestem sama ;-) Kulinarnespotkania, dzieki! Paulina, jak barszcz na zakwasie ;-) pozdrawiam! Ag Pe, dokladnie, moim zdaniem jest specyficzny, ale ja go bardzo lubie! Kuba-pichci, nam wlasnie tak smakuje! tak swojsko, wiejsko... MZ, w takim razie ciesze sie, ze komus moze sie przydac. dlugo zastanawialam sie czy go tu wkleic... Wiosenka, w takim razie do dziela! Jolu, zrob, zrob, bo trzeba miejsce na nowe przepisy zrobic! ;-) 2011/01/27 21:55:58
Świetny barszczyk Cudawianko! :) Na zakwasie nie robiłam jeszcze,ale zrobię, oj zrobię:)) Pyszne kolorki i wszystko piękne.
Buziole:* 2011/01/27 22:10:10
A ja nie mam takich zakładek,bo chyba bym się pogubiła w przepisach do zrobienia. Barszczyk ma cudny kolor. Moja babcia robiła na zakwasie.Teraz wracamy czasami do tamtych smaków.
kuchennymidrzwiami.blogspot.com/ 2011/01/27 22:34:40
O tym, że takie buraki sprzedaje się na wyspach dowiedziałam się kilka dni temu jak opowiadałam koleżankom, jak bardzo im zazdroszczę tej różnorodności w wyspiarskich sklepach, tego, że mogą kupić każde warzywo jakie tylko im się zamarzy. Jako odpowiedź dowiedziałam się, że ciężko z pietruszką (jest za to pasternak), selerem i surowymi burakami.
Barszczu na zakwasie nie jadłam, chociaż o takim słyszałam. 2011/01/28 06:26:52
Czerwony barszczyk bardzo lubię , ale takiego na zakwasie nigdy nie jadłam.
Kiedyś może wypróbuję ten pomysł :) 2011/01/28 09:16:42
Tak to juz bywa z tymi burakami. Pamietam jak sie ogromnie zdziwilam, kiedy po raz pierwszy zobaczylam w sklepie juz ogotowane, zapakowane hermetycznie buraczki :) I pamietam tez jak sie wkurzalam, kiedy nie moglam dostac swiezych (buraki uwielbiam:). Jednak teraz to sie nawet ciesze, ze moge juz kupic takie gotowe kiedy np. mam ochote przygotowac zasmazane buraczki. A surowe tez moge juz kupic. Swoja droga ciekawy pomysl na wykorzystanie takich ugotowanych juz buraczkow :)
2011/01/28 13:21:51
Majazteca, w sumie ja tez nie mam juz nic przeciw, ze buraki sa ugotowane...
Ola7, dzieki! Abbra, sprobuj! Kabamaiga, przestepstwo z wyspa zostalo wybaczone! ;-) u mnie pietruszki pod dostatkiem, z selerem gorzej no i z burakami jeszcze bardziej... Anna.Kaminska, ten tez sie wzial od Babci... Majanko, dziekuje Kochana!
Gość: szpaczek1, cme166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/01 16:55:02
dziś mam w domy pyszny barszcze ukraiński w wykonaniu męża - ja leżałam w łózku
ale na jutro mam już naszykowaną listę zakupów i twoja zupka będzie na czwartek do pracy buraczki od moich rodziców więc ich smak będzie wyjątkowy!! |
|