|
Blog > Komentarze do wpisu
czekoladowa pavlova, przedwalentynkowy deser i uczcie się na moich błędach...wczoraj wbrew temu co działo się za oknem (wichura plus ściana deszczu), to był miły dzień... Kruszyn zaskoczył mnie na powitanie prosząc o drugi samochodzik. i nie o "autko", nie o "ten", tylko powiedział: - "daj djugi", trzymając pierwszy w swej rączce... zaczynam dostrzegać, że ten mały rozumek czerpie znacznie więcej z tego co mówimy, niż nam się może wydawać ;-) potem też było miło. dzień bez większego wysiłku w kuchni. w dniu pizzy obowiązkowo pizza z ulubionej pizzerii, za to na deser domowa "pokruszona" pavlova... deser przedwalentynkowy ;-) ![]() oprócz tego, iż zawaliłam jej wygląd wsadzając pavlovą do okrągłej formy (niestety w piekarniku przykleiła się do jej boków i przy wyjmowaniu strasznie się pokruszyła), to i tak muszę ją Wam przedstawić. beza ta jest bowiem najlepszą jaką do tej pory jadłam! polecam bardzo, nie tylko dlatego, że jest czekoladowa, ale dlatego, że robi się ją łatwo i szybko, co lepsze otrzymując w zamian chrupiąca z wierzchu i mięciutką w środku bezę, nie wspominając, że zużywa się do niej białka, których ilość znacznie wzrosła w zamrażalniku po hurtowej produkcji faworków! smacznego! (i koniecznie uczcie się na moim błędzie, piekąc pavlovą na blaszce!) //przepis na pavlovą stąd (zmniejszyłam ilość cukru), dodatki od siebie ![]() czekoladowa pavlova
białka ubić na sztywno. pod koniec dodawać po jednej łyżce cukru i dalej ubijać. po dodaniu całej ilości cukru dalej miksować, aż masa będzie lśniąca i bardzo sztywna. czekoladę drobno posiekać. do masy przesiać mąkę, kakao oraz wlać ocet. wsypać pokrojoną czekoladę. delikatnie wymieszać całość łyżką. blaszkę posmarować masłem, położyć papier. narysować na nim koło o średnicy 23 centymetrów. wyłożyć łyżką bezę. rozprowadzić ją tworząc wierzchołki na bokach koła i dołek w środku. piec w 140 stopniach przez 1 i 1/2h. uchylić piekarnik i studzić pavlovą. następnie wyjąć. mascarpone lub kremówkę ubić z cukrem pudrem do smaku. wyłożyć krem na pavlovą. na to położyć dowolne owoce (u mnie rozmrożone leśne). podawać natychmiast. rok temu: czwartek, 10 lutego 2011, cuda.wianki
Komentarze
russkaya
2011/02/10 15:48:56
Jakie to piękne!!!
2011/02/10 15:55:38
Co z tego, ze pokruszona...skoro taka piękna:) i te owoce w środku zimy:) ...a Kruszynek będzie was teraz zaskakiwał coraz częściej i coraz bardziej:) to wspaniały czas w rozwoju dziecka:) pozdrawiam ciepło
Gość: Agnieszka z BXL, 153.98.68.19*
2011/02/10 16:15:15
Super!!! Piękna ta Pavlova. Ja właśnie w sobotę będę piekła i nawet wczoraj zaglądałam na Twojego bloga w poszukiwaniu przepisu :) No ale wczoraj jeszcze nic nie było :)
2011/02/10 16:23:32
Agnieszka z BXL, za to jest dzis ;-))
Jolu, owoce tylko mrozone, ale co tam! ;-) Russkaya, dziekuje :-) 2011/02/10 16:26:11
Cudowna beza. Nawet pokruszona wyglada oblednie :) Czekoladowej jeszcze nie robilam. Moge prosic kawaleczek? :))
2011/02/10 16:36:37
Jak na pavlova z zawalonym wygladem twoja jest wybitnie urodziwa :)
2011/02/10 16:39:06
W pavlovej to jest właśnie wspaniałe, że nie zależnie od wpadek, zawsze prezentuje się uroczo, a ślinka aż cieknie :) Tym bardziej, że w niej jest czekolada mmmmmm :)
Wspaniale, że miałaś dobry dzionek :) 2011/02/10 16:55:23
Wygląda P-R-Z-E-P-Y-S-Z-N-I-E.
2011/02/10 18:54:36
Faktycznie, troszku się pokruszyła, ale co tam! :) Grunt, że smakowita. :)
2011/02/10 19:09:10
Cudawianko, przepieknie się prezentuje ta Pavlova.! Deser udał CI się na medal, moim zdaniem jest piękna! :) Nie przeszkadza mi ,ze gdzieś tam się pokruszyła.Serio.
Nigdy nic nie jest idealne i to jest właśnie najfajniejsze w pieczeniu i gotowaniu. Coś naszego, coś co ma swój charakter , urok i co smakuje najbardziej na świecie :))) Pozdrowienia Kochana i całuski:* 2011/02/10 19:42:26
To ja nawet nie chcę myśleć co to będzie na walentynki skoro przed jest Pavlova :) A czy koleżanka nie narzekała kiedyś,że boi się bezowania ?Hmm..... ja tam i pokruszoną bezę bym wciągnęła , gdyby mi ją ktoś zrobił ;D Wszak taka chyba jest nawet bardziej apetyczna....taka domowa z małą skazą :)
2011/02/10 19:42:53
Te owoce na górze to idealne dopełnienie bezy. A liczy się smak, nie wygląd...
2011/02/10 19:42:55
Przepiękna Pavlova! :) Jestem pewna że smakowała nieziemsko:)
Jestem częstym gościem na Pani blogu i podziwiam piękne zdjęcia i smaczne przepisy które są dla mnie wielką inspiracją:) Między innymi dzięki Pani blogowi postanowiłam założyć swój więc jestem teraz początkującą blogerką :) 2011/02/10 20:05:46
Jest i beeeezaaaa! Wianuszku w lipcu bezowy tort w takim razie? :P
Ja to chyba wolę białą bezą, mimo że za czekoladą szaleję ;) Pierwsze zdjęcie - superowe. 2011/02/10 20:21:14
beza jest cuuudowna!!! wyglada tak pysznie, ze mam ochote wgryzc sie w nia przez ekran:)
2011/02/10 20:47:31
Oj jakie pyszności! Robiłam już kilka razy taka pavlovą - pycha jest! Cudowne fotki!
2011/02/10 21:02:48
Atinka, ciesze sie, ze podzielasz moje zdanie, ze jest pyszna! :-)
Kulinarnespotkania, milo mi :-) Asiejka z Ugotujmy, milo mi to slyszec... Viri, hahaha... no nie wiem, jesli uda mi sie uzbierac bialka... :-) Judik1119, zatem witam nowo blogerke! :-) Mikimama, szczera prawda! Szarlotku, no balam sie balam, do makaronikow wciaz nie doroslam ;-) a na walentynki nie bedzie nic bo ich nie obchodzimy :-) Wiosenko, kurcze... dzieki! ;-) Majanko, swiete slowa :-) Malgos, troche?? chyba ciut wiecej ;-) ale nie majac pewnosci kiedy znow uzbieram tyle bialek musialam ja pokazac! :-) Kubelek smakowy, serio?? dzieki! :-) Tili, dzieki, mam nadzieje, ze Ty rowniez! Margot11, milo mi :-) Maggie, dzieki za komplement! Majazteca, dla Ciebie - zawsze! :-) 2011/02/10 21:35:31
Jestem mistrzynią w zawalaniu wyglądu wypieków, ale muszę Ci przyznać, że wyszłaś z błędu wyszłas obronną ręką i Pavlova mimo wszystko prezentuje się pysznie imponująco. Z jej przygotowaniem poczekam jednak do lata, kiedy to będę miała dostęp do świezych truskawek i innych jagód. ;)
Pozdrawiam! 2011/02/10 21:41:19
ja jeszcze nie piekłam w życiu pawlovej więc się nie wypowiadam... dla mnie i tak wygląda obłędnie i nie zastanawiałabym się długo nad jej zjedzeniem :)
2011/02/10 21:53:11
Cudny ten deser ;) Gdyby ktos mi taki zrobił dla mnie to zyskałby moje serducho ;)
2011/02/10 22:48:32
Ale taka krusząca się jest najlepsza! :D Ja tam uwielbiam obskubywać te najbardziej chrupiące kawałki :) To jest dopiero deser na poprawę humoru! :)
2011/02/11 06:38:32
Piękna !
Co z tego , że pokruszona - można wtedy bezkarnie ją podskubywać, bo przecież jest połamana ;)) 2011/02/11 12:14:09
Abbro, no właśnie, bezkarnie... ;-)
Komarko, prawda! :-) Emma001, na szczęście faceta serducho zyzkałam już dawno! ;-) Myniolinka, dzięki! Zaytoona, o tak, latem to dopiero będzie smakować! i Ty jesteś mistrzynią? no nie wiem, musiałybyśmy zrobić konkurs! ;-) Kabamaiga, dzięki... 2011/02/11 12:14:42
Cudawianko! Moim zdaniem Pavlova jest tak boska i ładnie jej we wszystkim, że zupełnie niepotrzebne są Twoje obawy co do jej wyglądu - ona jest po prostu piękna!!!
2011/02/11 19:29:30
z daleka przypomina mi 'czekoladową chmurę', tyle, że z owocami :)
mniam! 2011/02/11 21:39:52
Mmmmm, wygląda bosko! Nawet ten pokruszony! To mu chyba nawet dodaje pewnego uroku...
Co do Kruszynka - ja też mam takiego dwuletniego Kruszynka w domu i też zaczyna mnie baaardzo zaskakiwać chwytaniem nowych słów... Dobrze, że mój drugi kruszynek ma dopiero pół roczku... ;) 2011/02/12 01:03:35
piekna ta pavlova , mi nigdy nie wyszla taka chrupiaca...chce po raz ostatni sprobowac na walentynki ...moze tym razem sie uda...bo maz mnie zameczy o ta beze :D
2011/02/12 15:00:33
Qoopka, sprobuj, to fajny przepis!
Efrank, dokladnie, jeszcze by sie za duzo nauczyl ;-) Monika, dzieki! Nika, tez mialam podobne skojarzenie, a takiej jeszcze nie pieklam! Kucharnia, ach dziekuje... |
|