Blog > Komentarze do wpisu

żurek wielkanocny i krótka świąteczna migawka

zupełnie inna Wielkanoc niż dotychczas. na pół w szlafrokach, gdy nikt i nic nie pospieszało, z masą chusteczek pod ręką, na wpół w gościach, gdzie oczywiście przejadaliśmy się do syta!

niestety nie udało się nam uchronić Kruszynka, którego do dziś przeziębienie rozkłada na łopatki :-( ale nie tylko on choruje. nasz internet wciąż ma się kiepsko, ale mimo tego spróbuję Wam trochę przybliżyć nasz świąteczny miniony klimat...
w naszej wielkanocnej kuchni wybrałam 3 potrawy, o których pragnę Wam napisać, a potem... potem to już będzie maj! i zupełnie nowe wyzwania!



na pierwszy ogień będzie o wielkanocnym żurku, który gotowany w czasie ciężkiej nocy Kruszynkowego przeziębienia, z samego rana, na świątecznym śniadaniu okazał się niespodziewanym faworytem!

muszę przyznać, że to był mój pierwszy własny tradycyjny żurek, z którego wreszcie-nareszcie byłam zadowolona! za rok mam nadzieję, uda mi się przygotować własny zakwas, o ile zdobędę na czas mąkę żytnią! ale póki co, podaję przepis tym, którzy wciąż szukają swojego żurkowego ideału. kto wie, być może ten okaże się tym najbliższym?...

//lekko zmodyfikowany przepis od Dorotki z Pozytywnej Kuchni.



żurek z jajkiem
(5-6 osób)

na wywar:
  • 3 średnie marchewki
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 1 por
  • 1 pietruszka
  • kilka ziarenek pieprzu, 2 ziarenka ziela angielskiego, listek laurowy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1,5l wody

na żurek:
  • wywar (ze wspomnianych składników)
  • 0,5l zakwasu na żurek
  • 3 łyżki gęstej śmietany
  • 3 łyżeczki mąki pszennej
  • 250g wędzonego boczku
  • 2 małe pętka białej kiełbasy
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, kilka ziarenek pieprzu, 2 ziarenka ziela angielskiego, listek laurowy, pieprz, majeranek
  • 5-6 jajek

ugotować wywar: obrane i pokrojone w mniejsze kawałki warzywa zalać wodą. zagotować. wrzucić ziele angielskie, ziarenka pieprzu, listek laurowy i czosnek. zmniejszyć ogień. gotować pod przykryciem do miękkości warzyw (około 45 minut).
odcedzić wywar. odlać 1 szklankę. wymieszać ją z zakwasem. wlać do gotującego się wywaru. dodać czosnek, ziele angielskie, listek i pieprz w ziarnkach. gotować razem około 20 minut.
w tym czasie wytopić na patelni pokrojony w kostkę boczek, dodać pokrojoną w plasterki białą kiełbasę. przesmażyć na rumiano.
w kubku wymieszać śmietanę z mąką oraz odrobiną gotującej się zupy, tak aby nie było grudek. wlać to do garnka z żurkiem. zagotować chwilę razem, następnie wrzucić zawartość patelni. wymieszać. dodać sól, pieprz oraz majeranek. gotować jeszcze przez jakieś 15 minut na małym ogniu.
wyłączyć i doczekać, aż przejdą się smaki. najlepiej gotować żurek dzień wcześniej.
podawać gorący, z jajkiem.


p.s. kolejne będą dwa świąteczne wypieki! zapraszam!
wtorek, 26 kwietnia 2011, cuda.wianki

Komentarze
2011/04/26 22:56:08
My też święta w domu z chusteczkami pod ręką spędziliśmy..
Żurek wspaniały :)
-
Gość: , 89-78-34-196.dynamic.chello.pl
2011/04/27 00:33:02
zurek jem w zasadzie na swieta, i to sprawia ze smakuje wyjatkowo. Twoj wyglada cudnie, tak jak trzeba!
pozdrawiam,
szana
www.gastronomygo.blogspot.com
-
2011/04/27 05:54:00
nie ma to ja pyszny żurek!
Współczuję choroby ... dużo zdrówka dla Kruszynka!
-
2011/04/27 06:06:56
Nie ma to jak dobry żurek , mniam !

Dużo zdrówka życzę dla Twojego Kruszynka, mam nadzieję , że szybko wyzdrowieje :)
-
2011/04/27 06:44:04
Żurek z jajem jest pyszny. Uwielbiam, a na Wielkanoc szczególnie:))
Zdrówka Wam życzę Kochani :**
-
2011/04/27 07:47:46
nam żurek jeszcze się nie przejadł. i chyba dziś nawet będzie na obiadek;) czekam na kolejne przepisy
-
2011/04/27 08:09:21
Wianuszku zdrówka, zdrówka i raz jeszcze zdrówka wam życzę ...żurek zachwyca samym wyglądem, a ja kiedyś go nie cierpiąca teraz go uwielbiam:) ......PS. A Kruszynkowi podawaj codziennie łyżeczkę tranu, u naszego Olka czyni cuda ....odkąd go podajemy praktycznie nie zdażyło mu się chorować, a spał nawet z dziadkiem, który wstał rano z ciężkim zapaleniem gardła ....o ile oczywiście już go Kruszynkowi nie podajesz:)
Wielki buziak dla Was kochani i czekam na ciasta:)
-
2011/04/27 08:13:14
I u nas byl zurek na swieta :) Zawsze jadlam bialy barszcz ale teraz polubilam tez zurek (moze nawet bardziej niz barszcz :)

Duzo zdrowka Wam zycze. Moj Maly tez chorowal przez cale Swieta (przyplatal sie do niego jakis wirus) i do tej pory jeszcze mu nie przeszlo wiec lacze sie z Wami w walce z wszelakim chorobskiem :)

Pozdrawiam.
-
2011/04/27 08:13:50
Ten komentarz wczesniej to bylam ja :))
-
2011/04/27 08:46:18
życzę zdrówka Kruszynkowi!! Niestety zwykle tak jest że choroba zanim pójdzie sobie z domu.. obejdzie wszystkich. Szkoda że maluchy najgorzej to znoszą. Mam nadzieję że szybko dojdziecie do siebie i będziemy mogli oglądać zdjęcia Kruszynka z uśmiechem na buzi szalejącego po zielonej trawce :)
Żurek musiał być pycha.. mam nadzieję że i ja się zdobędę na kolejne święta na taki tradycyjny żurek :)
-
2011/04/27 09:00:59
biedactwo Kruszynek! Buziak w czółko dla Niego by zdrowiał szybciutko!

U nas żurku na Święta się nie je ;) ale nawet lubię.
-
2011/04/27 09:44:11
Viri, u mnie jadlo sie barszczyk bialy, ale widze, ze teraz bedzie era zurku :-)
Milk_chocolate, jest coraz lepiej, wiec i trawka i zdjecia pewnie wkrotce beda ;-)
Majazteca, w takim razie rowniez zdrowka zycze!!
Jolu, nie daje, ale chyba sie zastanowie nad tym :-)
Panna_Malwinna, po tak dobrym przepisie penwie i ja bede robic czesciej niz tylko od swieta...
Majanko, no wlasnie w Wielkanoc chyba smakuje lepiej :-)
Abbro, ja tez... :-)
Atinko, dzieki! :-*
Szana, milo mi :-)
Edysiu, ech te wirusy! zdrowka zatem zycze!
-
2011/04/27 09:50:15
Żurek rewelacja i zdrówka życzę !
-
2011/04/27 12:03:54
Mam nadzieję, że się w końcu wykurujecie. Żurek cudowny. Pozdrawiam również zasmarkana
-
2011/04/27 14:50:08
Domowy żurek to jest to:) Chętnie kiedyś spróbuję z Twojego przepisu:)
-
2011/04/27 17:35:42
Też miałam na święta żurek domowej roboty, niestety nie mojej własnej :) Dlatego gratuluję chęci i zdolności. Mam nadzieję, że w przyszłości zakwas też uda Ci się zrobić samej!
-
2011/04/27 18:04:23
Wszystko jak zwykle cudnie wyglada:) Powrotu do zdrowia zycze, bo zauwazylam, ze ostatnio cos czesto chorujecie!!!!!
-
Gość: Mała Miś, 89.204.200.11*
2011/04/27 19:24:13
Super żurek. A mąkę żytnią w IE można kupić wszędzie, w centrach handlowych w sklepikach ze zdrową żywnością (ja tam kukupję, bo organiczna), w dużych tesco a nawet supervalu - rye flour. Dużo zdrówka - przy pięknej pogodzie, to szkoda chorować.
-
2011/04/27 20:06:16
ktoś się spóźnia z babką ;))
-
2011/04/27 20:07:05
mam nadzieje, że zaraz będziesz miała już dostęp do neta:*
-
2011/04/27 20:56:54
Atinko&Majanko, jestem :-)) Facet przygotowal mi niespodzianke kolacje na urodzinki i ciezko bylo wstac od stolu. buzka!
Mala Mis, super! dzieki za podpowiedz! cos czuje, ze szybko kupie, zeby szukac i probowac idelanego przepisu na zakwas!
Dodista, to taka jedna dluga choroba, a chorujemy raczej rzadko...
Agat-ka11, uda uda, bo teraz juz wiem, gdzie kupic make zytnia!
Judik, polecam :-)
Kabamaiga, zycze zdrowka przez duze Z!
Wariatko, podwojne dziekuje!
-
Gość: , 167-243-251-94.net.stream.pl
2011/05/31 12:56:43
Jesli ten "żurek" jest zabielony śmietaną w tym samym momencie przestaje być żurkiem a staje się barszczem białym.
Dla rozróżnienia:
1. Żurek zrobiony na zakwasie (bez śmietany - prawie klarowny) na bazie maki żytniej
2. Barszcz biały - to żurek zabielony śmietaną (stąd nazwa) na bazie mąki pszennej
3. Zalewajka to dodatkowo poprostu gotowana z ziemniakami
Ot małe sprostowanie nazw.
Wszystkie opcje pycha, choć ja preferuje opcję pierwszą
-
2011/05/31 22:25:02
Gosc, moja Mama robi na Wielkanoc barszcz bialy i on jednak smakowal inaczej niz ten zurek... i bylo w nim chyba znacznie wiecej smietany. ten przepis zaczerpnelam od Dorotki i musze przyznac, ze smakowal jak babciny zur... hmmmm... sama nie wiem, ale dziekuje za zwrocenie uwagi! pozdrawiam serdecznie!
Durszlak.pl