|
Blog > Komentarze do wpisu
migawki sprzed dwoch lat
czasy ciazy z Kruszynem. pamietam dokladnie chwile, kiedy chcialam bardzo cos zjesc, a nie moglam. bo kobietom w ciazy nie jest wskazane! pamietam dokladnie zapachy, ktore mnie kusily i jednoczesnie denerwowaly. jak to, ja nie moge?????! i choc zapach sera plesniowego nie nastraja pozytywnie, pamietam dokladnie, ze byl na liscie produktow: lepiej nie tykac! dlugo, na bardzo dlugo zapomnialam, jak bardzo lubie makaron w serze plesniowym. dlatego jem go poki moge! :-) ![]() uwielbiam to danie za to, ze mozna je na wszelaki sposob modyfikowac. najczesciej plesniowy makaron laduje na naszych talerzach w towarzystwie brokulow i czosnku, ktory z brokulami komponuje sie nadzwyczaj dobrze! czasem posypuje potrawe przesmazonymi pieczarkami, jak wczoraj. a niekiedy dodaje kurczaka, kiedy obiad ma byc bardziej wypasiony... osobiscie wole, gdy sosu jest mniej niz wiecej i makaron w nim nie tonie. podaje jednak przepis, w ktorym sosu jest wystarczajaco dla dwoch osob, a moze i nawet dla trzech. wedle Waszych upodoban! jedyny minus, w trakcie przygotowania tego dania, to niestety brudzi sie wiecej niz jeden garnek... ;-) //przepis jest wypadkowa wielu przepisow znalezionych wieki temu w necie. ![]() razowe penne z brokulami i pieczarkami w sosie z sera plesniowego (2 osoby)
makaron zalac wrzaca woda. osolic. ugotowac al dente. rozdrobniony na rozyczki brokul ugotowac nad makaronem na parze. pieczarki obrac, pokroic w plasterki. czosnek drobno posiekac. na odrobinie oliwy przesmazyc pieczarki, nastepnie podlac mala iloscia wody. dusic do miekkosci. kiedy woda odparuje, wrzucic pokrojony czosnek. chwile razem przesmazyc. doprawic pieprzem. w tym samym czasie w rondelku umiescic mleko. podgrzewac je na malym ogniu, dodajac ser plesniowy pokrojony w kosteczke. mieszac, az ser prawie calkowicie sie rozpusci. doprawic pieprzem i zielem prowansalskim. podawac penne z brokulami, polane sosem i posypane pieczarkami. ocena Faceta: "zdecydowanie moje klimaty!" (oczywiscie z kurczakiem woli bardziej) ocena Kruszynka: (nie jada ze wzgledu na ser plesniowy) rok temu: środa, 06 lipca 2011, cuda.wianki
Komentarze
kaaasiuniaa
2011/07/06 11:42:27
Pycha,też uwielbiam makaron z serem pleśniowym :-)
2011/07/06 11:53:48
wspaniale danie. Widze ze opychanie sie plesniowymi serami moze sie nagle skonczyc w przypadku pojawienia sie ciazy... wiec zamierzam jesc i jesc :) u mnie dzis kurki i ser brie... pozdrawiam
2011/07/06 12:06:25
Fajny ten przepis :) Chętnie się napatrzę, bo u mnie za oknem leje bez przerwy od kilu dni i nawet obiadu mi się nie chce gotowac...
Pozdrawiam ciepło :) 2011/07/06 13:58:41
Czyżby wkrótce rodzeństwo Kruszynowi się szykowało? :D
2011/07/06 18:34:08
Oj ser pleśniowy to ja uwielbiam:) ...ale sosu z jego udziałem jeszcze w życiu nei robiłam. Mi lekarz podczas ciaży pozwolił na kawałek sera pleśniowego od czasu do czasu:) .... oj jak wtedy smakował:) pozdrawiam kochana:) ...a i zajadasz póki mozesz ...czyżby jakies plany sie klarowały?:)
2011/07/06 19:06:00
.....uwielbiamy...... moja corka musi miec zawsze gorgonzole,ale dla mnie jest w sumie obojetne,jaki ser do sosu uzyje....pysznosci :)
Pozdrawiam :) 2011/07/06 20:42:33
Ale pyszności CUdawianko! :)))
Ocena Kruszynka - hehe ;D . Dobre ;-)). Na pewno się przekona kiedyś do serka :)) Choć może nie? ;-). Różnie bywa. Mój to ewentualnie skubnie kawałek camemberta ;-). Pozdrowienia :) 2011/07/06 21:29:39
Też kocham ser pleśniowy i bardzo mi go w ciąży brakowało. Im większy śmierdziuch, tym bardziej kocham :-)
2011/07/07 05:50:27
Tak, pamiętam te zakazy;) No ale teraz można do woli;) Bardzo lubie takie obiadki:) Pozdrawiam!
2011/07/07 07:37:47
no, no...
ależ smakowite te zdjęcia dwuletnie. pysznie dziś u Ciebie!
Gość: Ewa smaczniutkie.pl, 77-254-11-75.adsl.inetia.pl
2011/07/07 10:15:57
Bardzo lubię sery pleśniowe i też tak miałam będąc w ciąży z moim Miśkiem, a co najgorsze wówczas też bardzo miałam "ciągoty" coca-coli . Mąż miał więc zakaz spożywania jej przy mnie :) Co to ciąża robi z kobietą :):):) Za to w ciąży polubiłam sok z czarnej porzeczki i tak mi już zostało :)
2011/07/07 23:28:24
Widzisz, gdybyś jadła ser w ciąży to i Kruszyn teraz by lubił, a tak... "wybrzydza". A choć facetem nie jestem to to też moje smaki:)
Gość: Olga : , abze248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/10 20:10:59
Myślę, że to nie jest kwestia "wybrzydzania" Kruszynka, tylko pewnie nie dostaje takiego sera z racji wieku. W ciąży rzeczywiście te pyszne sery nie są wskazane, niestety. Z tego wpisu wnioskuję, że drugi dzidziuś w planach? Moja Maja, młodsza od Kruszynka o tydzień, czeka na siostrę (prawdopodobnie), więc sery pleśniowe, alkohol i jeszcze parę innych pyszności musiałam odstawić na czas jakiś ehhh :)
2011/07/13 14:07:27
Olgo (pamietam Cie!!!! i Maje!!!), dokladnie, nie daje mu jeszcze sera plesniowego, bo jest za maly... a dzidzia sie nie szykuje, przynajmniej nic mi o tym niewiadomo! za to dla Was gratulacje!!!! :-))
Dagmara_65, dzieki! Zawsze.e.ewelajna, a bo to wlasnie takie chyba babskie smaki ;-) Spencer2, :-) Ewa smaczniutkie, o i ja coca-coli nie pije juz bardzo dluuuugo! Karmel-itka ;-)) Atinko, wiem, mamy podobny gust, nie? :-) Maniu, hahahahah... Dragonfly, ;-)) Majanko, przyszla i pora na ocene Kruszynka, nie?? ;-)) Gosiab_3, widac rosnie mala znawczyni :-)) Jolu, nie, planow w tym temacie poki co nie ma... sa za to inne! :-)) Kulinarnespotkania, witam w klubie! Agula, nie :-) Nastusia81, a prosze bardzo! Dorota20w, zapraszam! Kasiuuuu, rowniez zapraszam! Vanilla.ana, o tak, kurki... ich tez nie mozna chyba... ale mi smaka narobilas! Kaaaasiunia, nie dziwie sie ;-)
Gość: Ewa, 46.7.77.24*
2011/07/17 13:24:54
wygląda bardzo smacznie, kocham grzyby, makaron, pieczarki ... ale nie ser pleśniowy :(da się go czymś innym zastąpić?)
Gość: Lidka, 83-238-95-34.ip.netia.com.pl
2011/07/30 19:55:54
Cudnie wygląda i na moje oko wybornie smakuje :) W przyszłym tygodniu to danie na pewno zagości na moim stole :)
|
|