|
Blog > Komentarze do wpisu
milosc do slodyczy
Kruszyn zaczal, jak na polskie dziecko przystalo, od chrupek kukurydzianych i biszkoptow ;-) fajnie bylo wrocic i nam do tych dzieciecych wspomnien i chrupac z nim chrupki, czy zajadac sie biszkoptami. zapomniane przez doroslych smakolyki, znow wrocily do naszego zycia. tak jak zupelnie niejedzeniowe sprawy, typu bujanie sie na hustawce, ganianie po trawie (ktore zdecydowanie bardziej preferuje niz bieganie po wielkich sklepach, w przeciwienstwie do Kruszyna, tam jest znacznie wiecej przeszkod niz na boisku ;-)), czy kopanie pilki (musze przyznac, ze meski swiat jest calkiem przyjemny i fajnie jest zamiast bawic sie lalkami, zaznac obecnie jezdzenia autkami po wszystkim co sie da, czy chociazby kopanie pilki, na ktora fanka pierwszych pewexowskich lalek Barbie nigdy nie miala czasu czy checi :-)). ![]() nie dziwcie sie zatem wcale, ze biszkoptowe placuszki, ktore zaserwowalam ostatnio tak przypadly do gustu Kruszynkowi. ale i nie tylko! Facet uznal je za najlepsze, jakie jadl do tej pory, choc ja musze zazanaczyc, ze sa naprawde biszkoptowe i ostrzec, ze z tego powodu nie wszystkim moga smakowac... jak dla nas jednak super! //przepis znaleziony w Kwestii Smaku, tu oryginal, a u nas z dodatkiem wanilii, podane z cukrem pudrem i swiezymi borowkami ![]() biszkoptowe placuszki (okolo 15 malutkich placuszkow)
ponadto:
jajka rozdzielic. bialka ubic na sztywno. zoltka ukrecic z mlekiem, smietanka kremowka, ekstraktem waniliowym oraz roztopionym i ostudzonym maslem.
do drugiej miski przesiac make z proszkiem do pieczenia, wsypac cukier i wymieszac razem. teraz polaczyc suche skladniki z mokrymi. zmiksowac. na koniec dodac ubita piane z bialek i deliktanie wymieszac lyzka. odstawic na 15 minut, nastepnie na rozgrzanym masle lub oliwie lub na czystej teflonowej patelni smazyc placuszki, nakladajac po jednej lyzce na jeden placek. studzic na kratce. podawac posypane cukrem pudrem i swiezymi owocami. ocena Faceta: "najlepsze jakie do tej pory jadlem!" ocena Kruszyna: "smaziymy placki! smaziymy placki!" (od tej pory smazylyby codziennie ;-)) p.s. bo zapomnialam wspomniec, ale od kilku dni mam wiernego fana w kuchennych czynnosciach, ktory bierze czynny udzial (wlacznie z probowaniem wszystkiego) w gotowaniu i smazeniu, nie wspominajac o zmywaniu, gdzie przy zlewie spedzalby pol dnia ;-) piątek, 15 lipca 2011, cuda.wianki
Komentarze
becia_leszno
2011/07/15 14:49:08
Mój synek tez wiecznie ze mną w kuchni :) Obiera warzywa na zupę i takie zmiętolone wrzuca ze skórkami do gara haha, siedząc na blacie przewraca naleśniki albo ostatnio uwielbia dociskać warzywa na sok dla mamy w sokowirówce :) A gniecenie i wałkowanie ciasta to już frajda na całego :) Placuszki na pewno wypróbuję !
2011/07/15 14:50:21
jako, że biszkopty uwielbiamy, to przepis ląduje w zakładce "do sprawdzenia" :)
2011/07/15 14:53:56
W tym tygodniu ciągle robię jakieś placuszki ale tych jeszcze nie robiłam:)
2011/07/15 14:55:54
Wiosnko, zrob zrob, sa inne niz wszystkie ;-)
Olga, w takim razie powinny smakowac! Becia_leszno, super taki pomocnik, nie? choc przy takich roboty dwa razy wiecej ;-)) 2011/07/15 15:41:39
Bo placuszki z owocami to najlepsze śniadanie na świecie. U nas też dzisiaj były, chociaż nie biszkoptowe, ale za to z sosem jagodowym - pychota
2011/07/15 17:02:09
U mnie placuszki tylko od wielkiego dzwonu, bo... dla jednej osoby to się nie opłaca..., a nawet czasu jakoś mało aby chcieć smażyć. Twoje jednak wyglądają niezwykle apetycznie i pokazują, że śniadanko musiało być smaczne i spokojne:)
2011/07/15 17:33:22
Fajnie jest miec takiego Malego Pomocnika ;) A placuszki biszkoptowe jak dla mnie to swietny pomysl, wyprobuje te recepture Cudawianko.
Pozdrawiam serdecznie! I milego weekendu zycze :) 2011/07/15 17:58:00
moja miłość do słodyczy mnie dzisiaj wręcz przeraża... czekam z niecierpliwością na gości i ich placek i nie mogę się doczekać :D kazali nie piec i czekać, a mnie skręca z braku słodkiego... i patrzę na te placuszki i skręca mnie jeszcze bardziej! wyglądają pysznie :)
2011/07/15 18:20:19
Śliczne te placuszki :) A że biszkopt uwielbiam więc pewnie byłabym nimi zachwycona :)
2011/07/15 18:52:33
Już sama nazwa zachęca do spróbowania - "biszkoptowe placuszki" - mniam !
Fajnie jest mieć takiego małego pomocnika :)) 2011/07/15 20:24:35
lubię chrupki kukurydziane i biszkopty. ale chyba takie placuszki polubiłabym najbardziej..:-)))
/ostatnio tak sobie myślałam.. że pamiętam ten czas oczekiwania na Kruszynka, a teraz on jest już taki duży! 2011/07/15 22:23:45
a widzisz Wianuszku i ty doczekałas sie małego pomocnka:) .... a takiego kruszynkowo- wianuszkowego placuszka z borówka t bym wszamała bez pytania:) pyszny musi być:) pozdrawiam kochani:)
2011/07/15 22:29:26
ja też je robiłam. W sezonie truskawkowym robiłam dwa duże placki, przekładałam jogurtem greckim i truskawkami, z czego powstawał apetyczny torcik :) Takie mieliśmy kilka razy śniadanko :)
2011/07/15 23:55:18
Cudawianko,a nie mówiłam,że łapki będą chętne do pomocy? :) Mówiłam, poczekaj i tez tak bedzie u Ciebie :). I jest :)
Cuuuudnie!:)) Uwielbiam jak dzieciaczki pomagają w kuchni. My ostatnio robilismy koktajl z truskawek, arbuza i moreli hehe;D. A potem zapiekankę makaronowo-mięsną. A Twoje cudowne placuszki chętnie bym zjadła. Musze o takich pomysleć :) Uściski:* 2011/07/16 01:15:19
Ciekawe czy Kruszynkowi przejdzie ta miłość do słodyczy. U mnie było odwrotnie, jako dziecko bardzo nie lubiłam słodkiego, a potem... Strach mówić ;)
2011/07/16 10:20:24
Maniu, jego milosc rozwija sie powoli. na razie wciaz na etpaie chrupek, biszkoptow i paluszkow ;-)) no i domowego ciasta i batanikow zbozowych, takze sama widzisz, bedzie rozwijac sie pewnie cale zycie ;-))
Karmel-itka, ja tez nie ;-)) Majanko, ma to swoje plusy i minusy ;-)) on by chcial, zebym caly dzien np. zmywala! hahahahaha Milk_chocolate, dzieki za pomysl! pozdrawiam :-) Jolu, no, doczekalam sie! :-)) Kulinarnespotkania, to tak jak ja ;-)) Asiejko, /milo mi, jak to napisalas! myslalam, ze tylko ja pamietam ten czas!! p.s. i duzy jest to fakt, a przy tym jaki madralinski!! ciekawe po kim?? hahahahaha ;-)) Abbro, no fajnie ;-)) Od-kuchni, pewnie tak! Kabkakb, na pewno znajomi nie zalowali, ze upieklas! ;-)) Beo, sprobuj koniecznie! :-) Zawsze.e.ewelajna, tak wlasciwie to byl obiad ;-)) Kabamaiga, sos jagodowy... mmmm... pycha! Dusiowaa, dzieki! :-) 2011/07/18 08:56:12
wczoraj zrobiłam na podwieczorko/kolację ;) PRZEPYSZNE - synek był cały umorusany cukrem pudrem tak zajadał haha :)
2011/07/18 16:46:22
moja Mama uwielbia biszkoptowe... jogurty:P Może zrobię Jej takie na śniadanie w weekend!
2011/07/20 16:32:37
Viri, biszkoptowe?? pierwsze slysze!
Becia_leszno, hahaha! juz sobie wyobrazam tego umorusanca ;-) ciesze sie, ze smakowaly! :-) 2011/07/20 19:52:40
My niestety doszliśmy już nawet do czekolady... Julka słodycze je wlasciwie bez entuzjazmy, woli zdecydowanie konkretne dania, 3 frankfuterki na śniadanie to jest to!
2011/07/21 13:04:38
"smazyimy palcki"-hah.. co za ocena!
już go kocham:) ja też jadłabym codziennie. Pozdrawiam 2011/07/21 15:57:13
Olciaky, codziennie nie jemy, bo Kruszyn lubi urozmaicenie na talerzu ;-))
Beolha, hahahaha... Dawid jeszcze nie jada frankfurterek, ale za to ostatnio bylismy zmuszeni poczestowac go zelkami, bo nic na niego nie dzialalo podczas waznej wizyty w banku :-)) 2011/07/23 11:49:59
Zrobiłam dzis o poranku. Jako drugi, wykorzystany przepis z Twojego brulionu. Pierwszy jeszcze siedzi w piekarniku :-)
I cóż ... Przyznaję - podeszłam do nich bardzo sceptycznie (dla mnie istnieją tylko jedne placuszki tego typu - babcinie placki z jabłkami) ale zostałam bardzo miło zaskoczona... Palce lizać i talerze też :-) Polecam ! (I chyba pogotuję/piekę z Tobą trochę dłużej!) |
|