ulubione

oj trudno jest zrobic taka liste: "ulubione potrawy 2009". wlasciwie zaczelam myslec, ze to niemozliwe, ale kiedy ustalilam kategorie w jakich bede wybierac, okazalo sie, ze jednak moze sie to udac...

kierowalam sie faktem, ze dane potrawy bardzo czesto pojawialy sie na naszym stole, choc uwielbiam w kuchni roznorodnosc i rzadko powracam do tych samych dan. czasem jednak cos tak polubimy, ze staje sie nasza fascynacja i zjadamy to nawet przez pol roku raz w tygodniu obowiazkowo. do listy dolaczylam tez potrawy, ktore byly w zeszlym roku na naszym stole raz lub dwa, ale na tyle zapadly w smaku w pamiec, ze na sama mysl leci nam slinka...

i tylko chcialabym zauwazyc, ze na liscie kroluja dania, ktore poznalam w zeszlym roku, bo te wszystkie ulubione i sprawdzone przepisy jak na gofry, tiramisu, czy chociazby pulpety w sosie koperkowym, wolowa lasagne musialabym juz wpisac na liste wszechczasow ;-)

zatem zapraszam na

nasze ulubione potrawy a.d. 2009:

desery:

 lody cynamonowe (dawno nie smakowaly mi tak zadne lody jak wlasnie te!)

 panna cotta z biala czekolada (od tej panny sie zaczelo i odtad powstalo wiele wariacji na jej temat, zawsze ze smakiem)

wypieki:

 karmelowe muffinki (najlepsze muffinki z zeszlego roku)

 serniczki z lemon curd (mini serniczki to jest to! a te z lemon curd smakuja wprost oblednie)

przystawki:

 karmelizowane orzechy (super sposob na karmelizowane orzechy)

 powidla sliwkowe (fajnie, ze dalam sie skusic na te powidla, bo to sa najlepsze powidla jakie jadlam!)

 pizza kurczak kebab (ta pizza moglaby u nas goscic nawet codziennie!)

salatki, surowki:

 salatka gyros z karkowka (wczesniej znana jako salatka z kurczakiem, jednak z karkowka to jest dopiero cos!)

sniadania/kolacje:

 cynamonowa granola (odkad domowa granola pojawila sie na sniadanie w naszym domu, nie wyobrazam sobie juz zadnej kupic)

zupy:

 krem marchwiowy (najlepszy krem jaki jedlismy w zyciu!)

obiady (tu chyba bylo najtrudniej):

 rozmarynowe wedges (za bardzo czeste wizyty na naszym stole)

 kurczak w ciescie sezamowym (wreszcie udalo mi sie osiagnac oryginal z ulubionej knajpki)